Ałganow wyglądając przez okno obserwował uważnie oddalającą się chwiejnym krokiem zupełnie oszołomioną niedźwiedzicę i niepewnie zbliżających się młodych ludzi.
- Paweł, masz spluwę, bo moja w tej szamotaninie gdzieś wpadła w śnieg.
Paweł wyciągnął starą tetetkę: - Tylko ten złom.
- Za dużo będzie chałasu i trupy z dziurami wzbudzą od razu podejrzenia... A te torebki z wąglikiem?. Jakoś musimy się pozbyć tej durnej blondyny i Twego kumpla, bo wygadają się przy pierwszej okazji i będziemy mieli na karku całą komisję Romana G. Jak sobie pomyślę ... to aż mróz mi po plecach idzie.
Paweł zaczął przetrząsać zawartość szafek, lodówki i schowków.
- Może tępa piła? pójdzie na niedźwiedzicę, pełno tu jej śladów.
-----------
Długi


Odpowiedz z cytatem