Jestem w stanie w jeden dzień z Krosna "zrobić " Pikuja , ale po co ?
Wyjazd rano o 3-ciej , pod Pikujem jestem o 9-tej.Wyjście na górę i powrót z góry ok. 15-tej ,a o 22 już jestem w Krośnie.
Ale co to za przyjemność tak gonić.
( tak już kiedyś było , tylko po zejściu z Pikuja zostaliśmy w turbazie do dnia nastepnego):)
Ps. Starostynę z Libuchory też można w jeden dzień...i to po śniegu po pas..sprawdzone


..sprawdzone
Odpowiedz z cytatem