Co to jest szczęście????? na rożne sposoby można to tłumaczyć.Moim największym szczęściem jest otaczanie się szczęśliwymi ludzmiLos był dla mnie łaskawy i obdarował mnie nimi.Rabe i gospodarze to take magiczne miejsce,kto raz tam zabłąka będzie błądził tam już zawsze.W niedzielny ranek właśnie tam zawitała nasza stała ekipa.Po czułych przywitaniach i porannej kawie wybraliśmy się ze słynnym leśniczym na poznawanie fauny i flory .Na wstępie wysłuchaliśmy w skupieniu jak mamy się zachowywać w lesie
co by mandatu od leśniczego nie dostać.I ruszyliśmy w chaszcze ale węszyliśmy jakiś podstęp,i nos nas nie zmylił
Leśniczy nagonił nas do wyciągania samochodu który utknął z drzewem w błocie
To pikuś dla nas szybko z Kasią żeśmy się z tym uporały
I dalej ruszyliśmy tropem żubra,po doś długim marszu Jorgowi udało się upolować żubra
wprawdzie w zielonej puszce ale był.Co się potem okazało był to środek dopingowy w zawodach saneczkowych.Po paru godzinach chaszczowania dotarliśmy do leśniczówki.I tu zaczęła się prawdziwa zabawa
Ogłosili że zaczęła się Olimpiada Zimowa nagonili nas do łopaty co by tory dla saneczek przygotować,drzewa nanieść z lasu co by znicz olimpijski zapalić
I zaczęły się zawody :)co tam się nie działo:)w saneczkach bezkonkurencyjna okazała się Anula
chodz Jorg iMarcin dzielnie walczyli
ale nie dla psa kiełbasa:)Na lodowisku zaś królowałyśmy z Kasieńką piruetom i tulupom nie było kąńca:)Po zakończeniu zawodów udaliśmy się do SPA ,ja wybrałam dzakuzi
Miło było tak powariować
aż zal było wracać do domu
Ale niedługo już wiosna i jak doniosły mnie wieści w Rabe mają odbyć się regaty pontonowe na stawie
![]()


co by mandatu od leśniczego nie dostać.I ruszyliśmy w chaszcze ale węszyliśmy jakiś podstęp,i nos nas nie zmylił
Odpowiedz z cytatem