Już wiem, o czym zaczynam marzyć.
I tak mnie zastanowiło, na ile te sznurki rozciągnięte przy ścianie są faktyczną asekuracją, a nie tylko psychiczną. Ale rozumiem, co tam ciągnie ludzi. Właśnie to, ze to jest zrujnowane, nie do końca bezpieczne. Trzeba tam pojechać, właśnie póki jest takie.
Rączki się pocą jak się patrzy :)


Odpowiedz z cytatem