Mnie tam obojętne czy Polacy w ogóle będą jeździć na nartach,a jeśli już to gdzie będą jeździć.Mogą jeździć na Słowacji,w Austrii,w Norwegii,we Włoszech czy też w Kanadzie.Tam są gigantyczne ilości gór do zajeżdżenia a przyrodzie i tak to mało robi.U nas jest kawalątek Tatr z gigantyczną antropopresją i sporą ekipą cwaniaków chcących zrobić biznes po obojętnie czyich trupach.
Pozdrav
Podpisuję się rękami i nogami. Stoków mamy sporo jak na nasze warunki, ale niektórym najwyraźniej Tatry z Alpami się pomyliły. Nasze góry są zbyt małe i zbyt cenne, żeby stawiać nitkę wyciągu w każdej dolinie, na każdym zboczu.Mnie tam obojętne czy Polacy w ogóle będą jeździć na nartach,a jeśli już to gdzie będą jeździć.Mogą jeździć na Słowacji,w Austrii,w Norwegii,we Włoszech czy też w Kanadzie.Tam są gigantyczne ilości gór do zajeżdżenia a przyrodzie i tak to mało robi.U nas jest kawalątek Tatr z gigantyczną antropopresją i sporą ekipą cwaniaków chcących zrobić biznes po obojętnie czyich trupach.
Ostatnio edytowane przez Wędrowiec ; 22-02-2011 o 23:41
www.michalskalba.art.pl
Homo sapiens carpathiensis
A ja wierzę w ludzi;
Dla wszystkich powinno się znaleźć miejsce w górach , jakoś tych mądrzejszych zawsze jest więcej niż myślących -po kazdej stronie sporu...
Wprawdzie widzę problem-ale w tzw: pracy zespołowej (wyobrażam sobie gremium ,które będzie decydowało i wskazywało argumenty każdej ze stron... );
Te negocjacje , które sprowadzają się do pokazu siły,a nie szacunku dla kontr-rozmówcy
Brakuje urodzonych negocjatorów jakim był miedzy innymi : św.p. Andrzej Przewoźnik...
i nie tylko.
Pamiętam,jak w trakcie okupowania budowy elektrowni w Żarnowcu, przyjechał ówczesny minister ochrony środowiska.
Był wieczór,usiadł przy ognisku,nabił kiełbaskę na kijek, pociągnął łyk taniego wina i zaczął rozmawiać - dialog w większości polegał na wysłuchiwaniu " gęstych" słów różnej maści ekologów, jak i zaangażowanych anarchistów...
Dało się;
zacytuję słowa Armii ,ale już dokładnie nie pamiętam tekstu ;:
jeżeli nam
zabraknie sił
,jeżeli nam
zabraknie sił
zostaną jeszcze
morze i wiatr
itd.
"Najlepsze miejsce na namiot .jest zawsze troszkę dalej..."
"Rozum mówi nie raz: nie idź, a coś ciągnie nieprzeparcie i tylko słaby nie ulega; każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia." W. Krygowski
O ile wg Ciebie wzrośnie poziom dochodów miejscowych i liczba narciarzy na Podhalu po rozbudowaniu tras narciarskich w granicach TPN?
Ilu z obecnych jeździ zagranicę z powodu tego, że im na Kasprowym ciasno?
No ciekawe;-)
Bo ja będąc tam ciągle tych zmian nie zauważam, nie pamiętam jak było np. 20 lat temu.
Tak się tylko zastanawiam, Zakopane i tak zawsze jest pełne turystów, raz jest pełne turystów bardziej, a raz pełne turystów jeszcze dużo bardziej, więc na co oni liczą?
Że tych ludzi przyjedzie jeszcze więcej?
Jak już teraz się rozdeptują na Krupówkach.
To samo pewnie na stokach narciarskich.
Gdzie jak gdzie, ale akurat w Zakopcu na brak ruchu turystycznego to narzekać nie mogą. A ile mln rocznie wchodzi do TPN?Chyba można gdzieś prześledzić ilość sprzedanych biletów wstępu?
Ciekawe czy są jeszcze w Europie drugie takie góry gdzie ilość turystów w przeliczeniu na 1km kwadratowy parku jest tak wysoka?
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)