A ja wierzę w ludzi;
Dla wszystkich powinno się znaleźć miejsce w górach , jakoś tych mądrzejszych zawsze jest więcej niż myślących -po kazdej stronie sporu...

Wprawdzie widzę problem-ale w tzw: pracy zespołowej (wyobrażam sobie gremium ,które będzie decydowało i wskazywało argumenty każdej ze stron... );
Te negocjacje , które sprowadzają się do pokazu siły,a nie szacunku dla kontr-rozmówcy
Brakuje urodzonych negocjatorów jakim był miedzy innymi : św.p. Andrzej Przewoźnik...
i nie tylko.

Pamiętam,jak w trakcie okupowania budowy elektrowni w Żarnowcu, przyjechał ówczesny minister ochrony środowiska.
Był wieczór,usiadł przy ognisku,nabił kiełbaskę na kijek, pociągnął łyk taniego wina i zaczął rozmawiać - dialog w większości polegał na wysłuchiwaniu " gęstych" słów różnej maści ekologów, jak i zaangażowanych anarchistów...
Dało się;
zacytuję słowa Armii ,ale już dokładnie nie pamiętam tekstu ;:
jeżeli nam
zabraknie sił
,jeżeli nam
zabraknie sił
zostaną jeszcze
morze i wiatr
itd.