Pokaż wyniki od 1 do 10 z 15

Wątek: Chiny

Widok wątkowy

  1. #10
    Bieszczadnik Awatar Jarek L
    Na forum od
    10.2006
    Rodem z
    Bardzo daleko od Bieszczadow...
    Postów
    152

    Domyślnie Odp: Chiny

    @Browar - w porownaniu z 23mln Szanghajem 1mln to mala miescinka, i rzeczywiscie Linhai ma taka atmosfere. Czy zywota starczy? Na pewno nie, tym bardziej, ze nie lubie tylko zaliczac wciaz nowych miejsc, ale raczej rozsmakowywac sie starymi, zreszta mam duza slabosc do tego rejonu, bo blisko Szanghaju (ok. 350km) i mozna tam zrobic wypad nawet na weekend, a tradycyjnie byly to miejsca, gdzie mieszkalo wielu pustelnikow i niektorym obszarom przypisuj sie specjalne wlasciwosci. Cos w rodzaju ziemskich czakr.

    Masz racje, bambus dodaje tym miejscom wiele uroku, wnosza mnostwo koloru w szary zimowy krajobraz. Niestety ziemia pod bambusami zaslana jest ich suchymi liscmi, nic innego tam nie rosnie, one sa jak perz, jedyny pozytek to smaczne pedy, ktore sa przysmakiem tutejszej kuchni. Latem trzeba uwazac na weze i wielkie skolopedry, to paskudztwo swietnie sie maskuje w gajach bambusowych. Zreszta lato to nie najlepszy okres na chaszczowanie tam, za duzo wezy, w tym bardzo jadowitych. Mysmy mieli w zeszlym roku spotkanie z 2-metrowa bestia, na szczescie byla dosc wczesna wiosna, chlodno, wiec paskudztwo wolno pelzalo, no i nie zaczepialismy go.

    A Chinczycy sa bardzo przyjazni, skorzy do pomocy, ciekawscy ale grzeczni. Nigdy nie mielismy zadnych problemow, ale znajomosc jezyka bardzo pomagala. Trzeba sie czesto targowac, ale to okazja do zawarcia blizszych znajomosci i czesc kultury. Do wiosek na koncach drog jezdzilismy prywatnymi minibusami, z kierowcami byly zawsze ciezkie targi, bo i przy swiecie chca wiecej zarobic, nie mowiac o tym, ze cudzoziemiec to latwy w ich mniemaniu lup, ale koniec koncow wiezli nas za mniej niz miejscowych, czujac sie gospodarzami, ktorzy musza dobrze przyjac gosci. Gdy przyjezdzalismy do wiosek w porze posilku, to miejscowi zapraszali do swoich domow na lunch/kolacje.

    Zdjecia nie oddaja tych wlasnie sytuacji, ktore tak naprawde czynia podrozowanie po Chinach tak sympatycznym doswiadczeniem, dlatego tak chce sie wracac.

    Gorzej jest w duzych miastach, tu konkurencja jest wieksza.

    @WUKA - dziekuje bardzo, pamietam, moze latem podczas pobytu w kraju wpadniemy do Torunia pozwiedzac i osobiscie odbiore. Do zobaczenia!
    Ostatnio edytowane przez Jarek L ; 08-03-2011 o 06:28

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Tagi dla tego wątku

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •