KOMISJA OSADNICTWA MIEJSKIEGO:
1.Przedstawiciel Prezydium W.R.N. Rzeszów.
2.Pracownik wydziału G.K.i M.
3.Czynnik polityczny,
4.Łącznik Delegatury na stacji.
Komisje w pełnym składzie zobowiązano do powitania każdej grupy przesiedleńców przydzielając poszczególnym członkom pewien odrębny zakres kompetencji i zadań w celu usprawnienia akcji zasiedlania.
Zadaniem przewodniczącego po przywitaniu przesiedleńców miało być zorganizowanie spotkania z przedstawicielami przybyłych rodzin w celu zapoznania ich z warunkami zasiedlania w poszczególnych przeznaczonych dla danego transportu miejscowościach. Przewodniczący też miał dopilnować do złożenia na ręce komisji kart przesiedleńczych oraz opisów pozostawionego mienia nieruchomego. Po przeanalizowaniu tych dokumentów głównym zadaniem Komisji miało być przydzielenie przesiedlonym rodzinom odpowiednich domów i gospodarstw.
W tym wstępnym i nakreślonym na papierze planie przeprowadzenia przesiedleńczej Akcji H-T nie zabrakło również punktu związanego z wysłuchaniem przez Komisję życzeń i próśb przesiedleńców odnośnie przyznawanych im domów i gospodarstw. Oczywiście w ramach pełnej formalności na papierze nie mogło zabraknąć tak ważnego punktu, wszak dla ówczesnej władzy dobro i zadowolenie obywateli było rzeczą priorytetową i najważniejszą. Tylko, jak się szybko okazało był to kolejny pusty zapis przez nikogo z przedstawicieli władzy nie respektowany, a życzenia i prośby przesiedleńców najczęściej trafiały w próżnię i przepadały w gąszczy nie załatwionych spraw do których już nikt nigdy nie powrócił. Brak odpowiedzi na te palące przesiedleńców problemy i krzywdy związane z przydzielaniem nie zawsze adekwatnego domu czy gospodarstwa, na zawsze zapadał głęboko w serca ludzi dotkniętych tą tragedią i tworzył pośród nich zupełnie inny obraz i wizerunek nie tylko samej akcji przesiedleńczej, ale i określony wizerunek ówczesnego aparatu władzy.
Do kolejnych czynności wstępnych spoczywających na barkach Komisji miało być sporządzenie protokołu w którym miały znaleźć się konkretne przydziały dla poszczególnych rodzin oczywiście z uwzględnieniem ich próśb. Następnie protokół ten miał być odczytany w celu zapoznania z nim przesiedleńców. Po odczytaniu protokołu rodzinom przydzielano odpowiednie skierowania.
Kolejną czynnością działającej Komisji po uporządkowaniu spraw formalnych miało być dokonanie podziału środków transportowych, oczywiście i w tym względzie był to tylko pusty zapis ponieważ w zamieszaniu często dochodziło do kradzieży i zaginięcia cennych przedmiotów i towarów należących do rodzin przesiedlanych, co dobitnie świadczyło o nieprecyzyjnym przygotowaniu przebiegu całej akcji H-T i niedostatecznym przygotowaniu przeprowadzających ją funkcjonariuszy państwowych.
Komisja w trakcie całej akcji wyładunku miała mieć pod szczególną uwagą dobro i bezpieczeństwo kobiet i dzieci. Po spełnieniu tych wszystkich formalności na stacji kolejowej wyznaczoną grupę przesiedleńców do miejsca celowego zasiedlenia prowadził łącznik terenowy grupy urządzeniowo-osadniczej. Analizując sam ramowy plan przeprowadzania Akcji Przesiedleńczej H-T dostrzegamy pewne niespójności w jej organizacji a zwłaszcza w punktach związanych z zadbaniem o zadowolenie osób przesiedlanych.
Sporządzanie wszystkich formalności na stacji wyładunkowej bez uprzedniego zapoznania przesiedleńców a uprzedmiotowienie ich założone było od samego początku czego dowodem jest ten plan przebiegu przesiedlenia z proponowanym przydziałem świadczyło o całkowicie podmiotowym traktowaniu przesiedleńców a uprzedmiotowienie ich założone było od samego początku czego dowodem jest ten plan przebiegu przesiedlenia.


Odpowiedz z cytatem
