Na rocznicę zwracam uwagę od czasu gdy dowiedziałem się o niej pierwszy raz. Właśnie ten pierwszy raz byłem bardzo zaskoczony, że takie coś miało miejsce.
Byłem zainteresowany tym, że przesiedlono ludzi z mojej Lubelszczyzny a drugie, że to "MY wystąpiliśmy z tą prośbą".
Co do pytania o zdanie gdzie mamy mieszkać a raczej nie pytania o nasze zdanie, to chcę powiedzieć, że połowa mojej rodziny nie była pytana. Część krewnych była w grupie trzystu tysięcy Polaków, którzy porzucając domostwa samorzutnie uciekali zza Buga w latach 42 - 44 przed terrorem ukraińskim a pozostali zostali przesiedleni po wyzwoleniu. Ukraińcy ciągle wypominają nam akcję Wisła a na nasze uwagi o naszym exodusie mówią, że my powróciliśmy do domu. Tak powróciliśmy w granice nowego państwa ale na dość obce ziemie opuszczone przez Niemców. Z różnych powodów rodzina była rozproszona od Bydgoszczy przez Pomorze po Dolny Śląsk.
Odległość i upływ czasu praktycznie zerwał kontakty rodzinne.


Odpowiedz z cytatem
