Słowa dotrzymałem i odwiedziłem Uroczysko jeszcze kilkakrotnie.
Chciałem pozdielić się wrażeniami z zeszłorocznego pobytu w Bieszczadach, a konkretnie w miejscowości Dwernik - Uroczysko u Stacha ( Pan Stanisław Hebda).
Chyba jak większość turystów odnalazłem to miejsce poprzez wyszukiwanie w internecie i okazało się to strzałem w dziesiątkę.
Dwernik to przepiękna wieś położona niemal w samym sercu Bieszczad na Potokiem Nasiczańskim przy drodze z Lutowisk w kierunku na Nasiczne.Drogi są w dobrym stanie, wyraźnie oznaczone.
Cisza i spokój, wszystko to , czego potrzeba do udanego wypoczynku z dala od cywilizacji.Blisko Dwernika przy ujściu Potoku Nasiczańskiego do Sanu znajdują się przepiękne kaskady wodne w miejscowości Chmiel, to prawdziwy raj dla wędkarzy.Można tu również zaobserwować siedlisko czarnego bociana.
Właściciel Pan Stanisław to prawdziwy znawca ornitologii, pasjonat wędkarstwa, który zawsze chętnie służy pomocą jako przewodnik, chętnie użyczy też samochód terenowy, czasami tak potrzebny w dojeździe do niedostępnych miejsc.Ale właśnie takie są Bieszczady oraz mieszkający tam ludzie.Na miejscu można też pożyczyć rower.
Przy wjeździe do Uroczyska wita nas charakterystyczny Zeppelin, który jest wizytówką tego przepięknego miejsca. Uroczysko u Pana Stanisława to prawdziwa oaza ciszy i spokoju, oraz wielkiej gościnności właścicieli.Z tarasu widokowego w Uroczysku rozciąga się widok na połoniny i przepływający tuż pod nim potok.Prawdziwą gratką dla odwiedzających to miejsce jest kuchnia regionalna serwowana przez właścicieli min. gorący kociołek prosto z paleniska, to prawdziwa kwintesencja smaku.Pierogi robione według staropolskiej receptury i wiele innych smakołyków pozwalających poczuć bieszczadzkie klimaty. Ludzie są tu życzliwi i chetnie służą pomocą.
W zeszłym sezonie odwiedziłem to miejsce kilkanaście razy. Tak - dosłownie śiedemnaście! -dlaczego?, dlatego, że miedzy mną wraz z grupą przyjaciół a właścicielami nawiązała się prawdziwa nić przyjaźni.Do końca października pozwolono mi bezpłatnie rozbić namiot i mgliśmy przyjeżdżać częściej.
W tym roku wracam do Dwernika, nie wyobrażam sobie spędzania wakacji bez pobytu własnie tam.
Właścicielom szczególnie dziekuję za dobroć i uśmiech, którego nam wszystkim czasami tak bardzo brakuje. Do zobaczenia "U Stacha"