W zeszłym roku, niestety, wyjechaliśmy tydzień przed koncertem KSU, więc to nie był ten poranek. To było południe lub wczesne przedpołudnie. Dołączył do nas sąsiad Stacha, który szukał towarzysza do złocistego napoju. W tamtym czasie byliśmy pomiędzy 29.07, a 10.08, ale z pewnością się spotkaliśmy.