Jeżeli nie spotkaliśmy się osobiscie to napewno poznałeś któregoś z moich przyjaciół, bo wierzaj mi na słowo, że w 2012 roku trzymalismy u Stacha wartę :) Jeden telefon i wiem, że mam do czynienia z sympatycznym człowiekiem z Warszawy, który chciał pożyczyc rowery a skonczył na sprzataniu domku. Czy tak?


Odpowiedz z cytatem