Czesc Joorg,

no sprawa wyglada tak ze po prostu sie nie zebralem do relacji, mea culpa... Kolega napisal relacje dla sklepu sportowego ktory go troszku
dosponsorowal sprzetem na wyjazd:

http://www.trekkersport.com.pl/nasze...racach-ukrainy

Mam nadzieje ze sie wreszcie zbiore do relacji, ech.

Co do pozwolen - wydaje mi sie ze trzeba, nawet czytalem ze w lato 2010 kogos tam z Szybenego zawrocili. Wiesz... dwa razy bylem na Palenicy rok po roku (co prawda zima) i najzwyczajniej robilem to na chama, wykorzystujac dziure w systemie obrony pogranicza Czyli dostajac sie poprzez rejon Hryniawskich - Poloniny Hlistowaty - Preluki - Palenicy na sama granice..

Niestety, wciaz na dwoje babka wrozyla czy dostaniesz na dole propusk czy nie. Wiekszosc ludzi dostaje, ale tak jak pisalem, zdarza sie ze sa odmowy. No i wydaje mi sie ze lepiej bedzie jak na dole nie powiesz ze chcesz stricte na Stoha, bo lezy on juz na terenie zakazanym, za sistiema(ktora i tak nie istnieje tam, ale....).

My po prostu nie mielismy czasu zeby sie bawic w propuski i ryzykowalismy...

Zycze powodzenia w realizacji planu, zawsze mozesz sprobowac dostac sie na Stoha po prostu z Dzembronii, przez Pop Iwana, jak spotkac niemilego pogranicznika na gorze to najwyzej jakas pokute zaplacisz, ale nie zbankrutujesz.

P.