Cytat Zamieszczone przez sir Bazyl Zobacz posta
... I weź i idź tu pod górę z całym tym klamociarstwem naplecnym! Barbarzyństwo!
Niestety, dowódca był bezwzględny i ruszyliśmy w góry, biorąc azymut na schroniskową sławojkę. Jak już się troszkę wznieśliśmy ponad rzeki, ponad lasy, tnąc buciorami świeżutki i nieskalany śnieg:
Śniegi białe.jpg
to zaczęły się widoki na lewo:
Borżawa.jpg
i prawo:
Krzemień-Słoń.jpg
Ponieważ nie dało się zbyt długo kręcić głową na wszystkie strony świata idąc do przodu po kolana w śniegu, wpadliśmy na świetny pomysł założenia obozowiska.