sir Bazyl :
Czego się nie robi żeby później przy ogniu posiedzieć i porozmawiać do późnych godzin nocnych z przyjaciółmi. (...) co zrobili? A poszli spać!!! O 20.00 poszli!
Dyplomatycznie pominąłeś jakże piękne marzenia snuliśmy siedząc przy jednostronnym ognisku (grzało tylko z jednej strony)
Marzenia o zimowym noclegu z widokiem na....
O tym jak dojeżdżamy sobie tutaj błyszczącymi terenówkami, tu gdzie rozciąga się Mungat Horb. A potem każdy z nas rozkłada wygodnie obok swojego fotela osobisty laptopik i po podłączeniu do niego ge-pe-esa patrzymy na ekran obserwując tą niebywałą, ekstremalną trasę jaką udało się nam super-menom przemierzyć dzięki naszym wspaniałym maszynom
A lewej ręce obły kształt wypełniony francuskim płynem z 5-ma gwiazdami.
Wówczas nie musielibyśmy jak te cieniasy patrzeć w niebo za gwiazdkami i zgadywać co jest co w milionie swiatełek
KOSMOS!!! O takim wyjeździe marzyliśmy, może kiedyś się spełni.
Może wtedy gdy pójdziemy za śladem sąsiadów, oj jak by to było wspaniałe.

Dość tego rozdeptywania śniegu. Dość tego zacofania transportowego. Dość tego noszenia plecaków jakby jeszcze średniowiecze trwało.
Trzeba to zmienić. Trzeba iść z duchem czasu.