Droga K.
Droga na Sianki np z U. Górnych wygląda następująco:
kilkanaście km za U.Górnymi w miejscowości Stuposiany należy skręcić w prawo na Muczne (10 km). W Mucznem polecam pyszne pstrąsie lub dziczyznę w Wilczej Jamie u leśniczego Pawlaka. Warto również uzupełnić zapasy w małym sklepiku (za hotelem w prawo w wąską drogę asfaltową) - oraz wykupić bilet uprawniający do wjazdu na teren BPN. Dalej drogą na Tarnawę (5 km) i na parking w nieistniejącej wsi Bukowiec. Za Tarnawą poruszamy się drogą biegnącą przy samej granicy RP, którą stanowi w tym miejscu wąziutki potoczek - San. W Bukowcu drogą na lewo ok. 40 min. do Beniowej pod lipę. Po lewej mały, dobrze zachowany cmentarz, w linni granicy na Sanie szlak kolejowy Lwów - Przełęcz Użocka oraz resztki dawnej "Sistiemy" po stronie ukraińskiej. Po ok. 30 min marszu dochodzimy do zabudowań BPN-u. Jeszcze niedawno mieszkało tam kilku chłopa, którzy konno zrywali metry. Można przenocować na małym polu namiotowym obok domku podleśniczego Tadzia Kwolka (pozdrów go od Rafała motocyklisty). Tadzio jest przemiłym facetem i warto z nim pogadać o różnych miejscowych atrakcjach.
Po dalszych 2 - 3 godz marszu ścieżką przez las dochodzimy do małego cmentarza z zachowanym Grobem Hrabiny. Tuż obok w parowie graniczny San, który można przeskoczyć dwoma susami.Trochę dalej do samych Sianek a raczej do miejsca w którym kiedyś znajdowała się ta duża wieś letniskowa. Można odwiedzić punkt widokowy otwarty na stronę ukraińską, można trochę zejść ze ścieżki i popodglądać życie naszych sąsiadów w Siankach - zachowanej części Sianek po stronie ukraińskiej lub, jeżeli ktoś lubi ryzyko, odnaleźć źródła Sanu (ok. 20 min. od punktu widokowego). Uwaga żródła Sanu są w zasadzie po stronie ukraińskiej - duże ryzyko spotkania pograniczników ukraińskich z którymi lepiej niezadzierać. Ale może warto zrobić sobie zdjęcie przy obelisku spod którego wypływa maleńki strumyczek. Pozdrowienia R.