Pokaż wyniki od 1 do 10 z 52

Wątek: Józef Pawłusiewicz syn ziemi bieszczadzkiej czy ?

Mieszany widok

  1. #1

    Domyślnie Odp: Józef Pawłusiewicz syn ziemi bieszczadzkiej czy ?

    Cytat Zamieszczone przez Stefan Zobacz posta
    Józef Pawłusiewicz syn ziemi bieszczadzkiej czy powojenny komunistyczny osadnik ?

    Pytanie to zadaję gdyż na tablicy przed domem "Pawłusiewicza" , jako jego miejsce urodzenia jest podawana wies pod Lwowem?
    Twoje pytania i stwierdzenia sa mocno "tendencyjne"!

    Sugerowanie :"komunistyczny osadnik","ludzie mówia o nim 'dziwne' rzeczy","opiekun Berlinga"
    Myśle,że nie jest w porządku wobec tego człowieka !

    Gdybyś zadał sobie choć trochę trudu i :

    1.przeczytał jego wspomnienia,
    2.porozmawiał z ludżmi którzy go dobrze znali,
    3.pogrzebał trochę w archiwach,
    to wszelkie twoje wątpliwości zostałyby rozwiane.

    Józef Pawłusiewicz urodził się w majątku swoich dziadków Pióreckich w Stawczanach k/Lwowa w 1902 r.
    Rodzice jego kupili Łeg będący częścia wielkiej własnosci Roińskich (właścicieli pałacu w Sokolem) jeszcze przed 1908 r.(gdy Józef miał ok. 6 lat, wiec jest z Bieszczadami związany od lat dziecięcych)
    Po ukończeniu szkoły oficerskiej w Grudziądzu w 1925 r i centralnej szkoły straży granicznej w Gorze Kalwarii k/Warszawy był zawodowym oficerem az do zakończenia kampanii wrześniowej pracując na różnych placówkach w Polsce (Gdynia,Silna,Krępna,Dzietrzkowice k/Wielunia). po kapitulacji przedarł się spod Wielunia w Bieszczady w cywilnym ubraniu i pozostał tu az do opisywanych przez niego walk z UPA w ramach obrony ludności na terenie Bieszczad.
    Po wojnie był twórcą i pierwszym komendantem szkoły tresury psów służbowych w Sułkowicach k/Warki (treserzy Szarika i Cywila to jego uczniowie i byli podkomendni). Było to miejsce gdzie realizował swoją wielką pasję jaką była kynologia.
    Przeszedł na emeryturę w 1959 r i od razu powrócił w Bieszczady gdzie pozostał aż do swojej śmierci w 1979 r.(pierwsze wydanie "Na dnie jeziora" ukazało się już po jego śmierci)
    Dom który wybudował w Rajskim był jedynym domem w okolicy.
    "Berlingówka" powstała dużo póżniej
    Ostatnio edytowane przez Marcowy ; 24-02-2012 o 20:52 Powód: Wyłączyłem Caps Lock

  2. #2

    Na forum od
    08.2010
    Rodem z
    Bieszczady, Wołkowyja
    Postów
    15

    Domyślnie Odp: Józef Pawłusiewicz syn ziemi bieszczadzkiej czy ?

    Cytat Zamieszczone przez Moraczewski Zobacz posta
    Twoje pytania i stwierdzenia sa mocno "tendencyjne"!
    tendencyja jest książka "Na dnie jeziora". Znam, czy raczej znałam (bo już nie żyją) osoby, które miały kontakt z Pawłusiewiczem i nie wyrażały się o nim pochlebnie, zwłaszcza w kontekście jego działalności partyzanckiej

  3. #3

    Domyślnie Odp: Józef Pawłusiewicz syn ziemi bieszczadzkiej czy ?

    Książka "Na dnie jeziora" to wspomnienia jednego człowieka ,dotycząca przeżyć wojennych czy myśliwskich , sytuacji oglądanych "jedną parą oczu".Mocno okrojona przez cenzurę i wydana po śmierci jej autora.
    Napewno inne osoby które nawet znalazły się dokładnie w tym samym miejscu i czasie opisywanym przez Pawłusiewicza mogły mieć zupełnie inne odczucia.
    Zwłaszcza jeżeli były po drugiej stronie barykady. A nie zapominajmy,że opisuje on sytuacje wojenne gdzie konflikt był i to bardzo krwawy. Co do tego chyba nikt nie ma wątpliwości.
    Przygotowywana pozycja multimedialna jest ,jak słyszałem, materiałem o osobie Pawłusiewicza.Jest zbiorem relacjii różnych osób, z różnych środowisk ,które go znały.

    Moje stwierdzenie o tendencyjności wypowiedzi wyżej przytoczonej dotyczyły rzeczy które wymieniłem:
    "komunistyczny osadnik",
    "opiekun Berlinga"
    itd...
    Były to nieprawdziwe i krzywdzące stwierdzenia co starałem sie w miarę możliwości uzasadnić.

    Poczekajmy na zapowiadane wydawnictwo i miejmy nadzieję,że dowiemy się wielu nowych faktów z życia tej niewątpliwie nietuzinkowej postaci.

  4. #4
    Bieszczadnik Awatar delux
    Na forum od
    02.2012
    Rodem z
    piekła,cieleśnie lubuskie, sercem Teleśnica i Terka .
    Postów
    550

    Domyślnie Odp: Józef Pawłusiewicz syn ziemi bieszczadzkiej czy ?

    ....Zwłaszcza jeżeli były po drugiej stronie barykady,to przedstawione wydarzenia w książce mogą się wydawać żeczywiscie tendencyjne...jak i osoba samego autora...ale trzeba by było jakoś to uzasadnić kolego Eszka a tak...to można sobie pisać do woli ..co kto woli..
    Tak być nie może,bo tak być musi...

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Mój syn wybiera się w Bieszczady [wydzielony]
    Przez Tomi w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 12
    Ostatni post / autor: 19-07-2012, 08:43
  2. Godzina dla ziemi
    Przez darkangel79 w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 14-03-2010, 14:19
  3. Szukam ziemi...
    Przez Edytam w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 11
    Ostatni post / autor: 02-12-2008, 11:08
  4. Zagadki nie z tej ziemi
    Przez klopsik w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 14
    Ostatni post / autor: 03-03-2008, 21:03
  5. Rajskie - płk. Pawłusiewicz - temat kynologiczny
    Przez musia w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 19
    Ostatni post / autor: 25-05-2006, 21:52

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •