Zdecydowana bujda,teraz samej granicy właściwie nikt nie pilnuje,spokojnie możesz skoczyć "za bucki" pod sistiemę.Właściwa ochrona zaczyna się kilka kilometrów wgłąb naszego terytorium,jest podzielona na strefy itd,itp.Czyli to czy ktoś się pląta po drodze granicznej nikogo nie obchodzi,obchodzi za to czy nie włazi wgłąb i w jakim celu.




10-15 lat temu latwiej bylo czmychnac przez san tam i spowrotem.. a teraz to ponoc prawie niewykonalne...(ponoc tak jest- opieram sie tylko na wypowiedziach innych bo od 9 lat nie probowalam...)
Odpowiedz z cytatem
Zakładki