Przed wejściem strefy Schengen można było prosić Park i SG o pozwolenie na przejście trasą nieznakowaną Sianki - przełęcz Bukowska. Teraz nie ma na to szans. SG pilnuje granicy ze swojej strony, Ukraina ze swojej. Z tego, co słyszałam, teraz trzeba prosić także o pozwolenie na wejście na zielony szlak prowadzący na Kińczyk od ukraińskiej strony i Polacy mają problem z uzyskaniem takiego pozwolenia.
Udało mi się tę trasę zrobić w 2004 roku. Jak pojawiliśmy się na Kińczyku, zaraz za nami zjawili się ukraińsky pogranicznicy. I chociaż nie interesowali się pozwoleniem i tak dalej, to trudno ich obecnośc uznać za przypadkową.
A wcześniej, jeszcze w Bukowcu, zatrzymała nas nasza SG i pytała o plany - musieliśmy się wylegitymować i pokazać pozwolenie.
To był jeszcze czas, kiedy funkcjonował schron nad Negrylowem... to były czasy :)



Odpowiedz z cytatem
Zakładki