Strona 36 z 52 PierwszyPierwszy ... 26 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 46 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 351 do 360 z 521

Wątek: Kolejna akcja GOPR

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik
    Na forum od
    10.2009
    Postów
    756

    Domyślnie Odp: Kolejna akcja GOPR

    Eh, a dlaczego aż tak niezbędne są te smartfony w górach? Nie wystarczy jakiś Solid? Używam wciąż B2710, bateria trzyma ponad tydzień, choć rzeczywiście mało gadam; druga zapasowa w plecaku. Tyle że to urządzenie służy mi zgodnie z jego nazwą już prawie 5lat , czasem podratuję się wbudowaną diodą jako latarką. Wszelkie inne dodatki nie są mi w terenie niezbędne.
    Inną sprawą jest unifikacja potrzebnych źródeł zasilania - aparat, mocną latarkę i GPS-a oporządzam AA, do czołówki AAA. Widziałem ładowarki do telefonów z 1xAA, mojego by obleciala przy zwykłych eneloopach, większe baterie w tel. - już byłby problem.

  2. #2
    prowydnyk chaszczowy Awatar Browar
    Na forum od
    01.2006
    Rodem z
    Kraków
    Postów
    2,836

    Domyślnie Odp: Kolejna akcja GOPR

    Jedni wolą nosić smartfon, inni wolą osobno telefon, aparat, gps + milon baterii.
    Pozdrav

  3. #3
    Bieszczadnik
    Na forum od
    10.2009
    Postów
    756

    Domyślnie Odp: Kolejna akcja GOPR

    Cytat Zamieszczone przez Browar Zobacz posta
    Jedni wolą nosić smartfon, inni wolą osobno telefon, aparat, gps + milon baterii.
    Zabrać jedno urządzenie, które jak padnie to wycina nam wszystkie przydatności - wolna wola.
    Jakoś bardziej odpowiada mi powiedzenie - lepiej nosić niż prosić. Jeszcze tylko muszę doliczyć się tego miliona...

  4. #4
    Bieszczadnik
    Na forum od
    02.2014
    Postów
    56

    Domyślnie Odp: Kolejna akcja GOPR

    Cytat Zamieszczone przez Browar Zobacz posta
    Jedni wolą nosić smartfon, inni wolą osobno telefon, aparat, gps + milon baterii.
    ... a jeszcze inni są wolni od elektroniki i nie muszą targać ani tych urządzeń, ani miliona baterii, ani mieć głowy zawalonej wyszukiwaniem coraz to nowych zastosowań dla tych rzeczy.

    PABLO

  5. #5
    Bieszczadnik Awatar Basia Z.
    Na forum od
    05.2007
    Rodem z
    Chorzów
    Postów
    2,771

    Domyślnie Odp: Kolejna akcja GOPR

    Dla mnie z kolei smartfon jest urządzeniem bardzo użytecznym przy pracy pilota (wycieczek) kiedy siedząc obok kierowcy sprawdzam online czas przejazdu, gdzie są korki, jak ominąć korek itd.
    Mam smartfon 3 lata i ciągle wynajduję nowe zastosowania, do pracy a nie do zabawy.

    Mam w domu również "Solid" (bardzo dobry telefon, używałam go poprzednio 3 lata) ale nie chce mi się co trochę przekładać karty, więc również w górach używam smartfona.

    Jak nie potrzebują go na bieżąco to przełączam w tryb "samolotowy".

    Solid mogę mieć co najwyżej z drugą kartą jako drugi telefon, no ale to znowu jest kolejna rzecz do noszenia.

    A co do używania telefonów to Recon ma rację. Jakoś tak mam pecha, że nowi klienci dzwonią do mnie zwykle akurat wtedy jak jestem na wycieczce.
    Ostatnio edytowane przez Basia Z. ; 04-11-2015 o 16:39

  6. #6
    Forumowicz Roku 2015
    Debiutant Roku 2013
    Awatar Jimi
    Na forum od
    03.2010
    Rodem z
    Rzesza
    Postów
    1,439

    Domyślnie Odp: Kolejna akcja GOPR

    Dyskusja powoli przemienia się w polemikę o wyższości smartfona nad telefonem komórkowym i na odwrót, dlatego proponuję wrócić do głównego tematu. Zaintrygowały mnie słowa Piskala i skłoniły do refleksji:

    "A wezwanie GOPR-u, jeżeli nie jest to wyjątkowo głupi żart, nigdy nie jest niepotrzebne. I warto na stałe wpisać sobie telefony, najlepiej wpisać wprost do mózgownicy :601 100 300 i 985"

    -Uważam, że ogromna ilość wezwań GOPRu jest niepotrzebna. Ludzie dzwonią z różnych powodów. Widziałam goprowców, którzy z zażenowaniem sprowadzali z Tarnicy dwójkę młodzieży -a właściwie to goprowiec szedł za nimi a młodzi nie wyglądali na pokrzywdzonych, biednych, potrzebujących pomocy. Inni dzwonią po śmigło, bo chcą się przelecieć. Innym nie chce się po prostu schodzić w dół ponieważ są zmęczeni. Wiem, że nie należałoby oceniać, gdy się nie zna szczegółów, niemniej jestem zdania, że gopr należy jednak wzywać jedynie w przypadku bezpośredniego zagrożenia życia lub absolutnie niemożliwego zejścia o własnych siłach a także w przypadku ostrej zamieci śnieżnej lub 100% mgły, gdy jednocześnie nie jesteśmy w stanie określić swojej lokalizacji i jednocześnie nie jesteśmy w stanie zejść o własnych siłach lub nie jesteśmy przygotowani do przeżycia nocy w lesie (co w sumie już ujęłam). Tyle. Zastanawiam się w jakiej musiałabym być sytuacji, bym zdecydowała się na ten krok a także mam świadomość, że w wielu sytuacjach w jakich się znalazłam wielu innych turystów dzwoni po gopr. Mi nigdy w życiu nie przeszło to nawet przez głowę (no chyba, że w żartach). Tyle, że w przypadku typowego pobłądzenia -i tak raczej miewam wszystko co mi jest potrzebne, by przetrwać noc w lesie, także podczas mroźnej zimy. Mimo tego, odkąd pamiętam -zawsze mam w głowie oraz wpisane w telefonie numery po gopr.

    Odnośnie komentowania i analizy przypadków -według mnie spoko ale pod jednym warunkiem -jeżeli sytuacja zakończyła się śmiercią poszukiwanego, wówczas wydaje mi się, że należy powstrzymać się w tym jednym, jedynym przypadku od oceny sytuacji -po prostu zamilknąć. Należy mieć (moim zdaniem) na uwadze rodzinę, przyjaciół którzy przeżywają w tej chwili tragedię i takie ocenianie wpływa bardzo źle, a także sam szacunek do śmierci.
    "Wędrujemy zarośniętą dzikim zielskiem drogą..." W.P.

  7. #7
    Bieszczadnik
    Na forum od
    10.2009
    Postów
    756

    Domyślnie Odp: Kolejna akcja GOPR

    Cytat Zamieszczone przez Jimi Zobacz posta
    ...Wiem, że nie należałoby oceniać, gdy się nie zna szczegółów, niemniej jestem zdania, że gopr należy jednak wzywać jedynie w przypadku bezpośredniego zagrożenia życia lub absolutnie niemożliwego zejścia o własnych siłach a także w przypadku ostrej zamieci śnieżnej lub 100% mgły, gdy jednocześnie nie jesteśmy w stanie określić swojej lokalizacji i jednocześnie nie jesteśmy w stanie zejść o własnych siłach lub nie jesteśmy przygotowani do przeżycia nocy w lesie (co w sumie już ujęłam). Tyle. ...
    Chciałbym mieć tę wiedzę, gdy w razie W zastanawiałbym się czy już dzwonić po pomoc czy odpuścić, bo było by to niepotrzebne zawracanie głowy ratownikom. Szczególnie, że w takim przypadku wieką niewiadomą jest czas nadejścia pomocy i może się okazać, że ktoś starający się nie nadużywać gotowości służb ratowniczych niestety się przeszacował i doczekał pomocy, tyle że spóźnionej...

  8. #8

    Domyślnie Odp: Kolejna akcja GOPR

    Cytat Zamieszczone przez Jimi Zobacz posta
    Zastanawiam się w jakiej musiałabym być sytuacji, bym zdecydowała się na ten krok a także mam świadomość, że w wielu sytuacjach w jakich się znalazłam wielu innych turystów dzwoni po gopr. Mi nigdy w życiu nie przeszło to nawet przez głowę (no chyba, że w żartach). Tyle, że w przypadku typowego pobłądzenia - i tak raczej miewam wszystko co mi jest potrzebne, by przetrwać noc w lesie, także podczas mroźnej zimy. Mimo tego, odkąd pamiętam - zawsze mam w głowie oraz wpisane w telefonie numery po gopr.
    Ano właśnie. Wydaje mi się, że to jest najistotniejsze. Tak Ty jak i PABLO (wydaje mi się, że go znam z forum rowerowego) zawsze macie cały szpej przy sobie. Wydaje sie, że większość (o ile nie wszystkie) tragicznych wypadków w górach przydarzyło się na wyjściach jednodniowych. Mając śpiwór, ubranie przewidziane na różne pogody (idąc na kilka dni trzeba to założyć z automatu) i namiot lub coś podobnego szansa na przetrwanie nocy lub załamania pogody zdecydowanie rośnie. Na wypadzie jednodniowym inaczej - tutaj może gadżety mają nas ubezpieczyć przed niespodziewanymi przypadkami. Chociaż - być może zamiast gadżetów wystarczyłoby zapakować śpiwór, nóż, zapałki Może kawałek płachty - ale to już niekonieczne, zawsze szałas można zbudować.
    Do GOPR'u dzwonimy wtedy w razie unieruchamiającej kontuzji...

  9. #9
    Bieszczadnik
    Na forum od
    02.2014
    Postów
    56

    Domyślnie Odp: Kolejna akcja GOPR

    Cytat Zamieszczone przez panowak Zobacz posta
    Ty jak i PABLO zawsze macie cały szpej przy sobie.
    Dobrze skomponowany ekwipunek niewiele różni się w zależności od czasu trwania wycieczki. Przecież i tak najwięcej ważą i zajmują miejsca w plecaku prowiant i woda. Moim zdaniem nawet na jednodniowe wyjście w teren zawsze należy zabrać pewne minimum wyposażenia. To, że w planach mamy jednodniowy spacer przy dobrej pogodzie wcale nie oznacza, że w rzeczywistości tak się okaże.

    Oprócz ekwipunku ważne jest aby "zabrać ze sobą" także dobrą kondycję oraz niezbędne umiejętności. Nie powinno to być problemem dla kogoś, kto wędruje po górach nie tylko sporadycznie przy okazji wakacyjnego urlopu (chociaż niestety nie zawsze tak jest). Codzienne chodzenie pieszo lub rowerem (np. w drodze do/z pracy) bardzo pomaga w utrzymaniu dobrej formy i jako-takie zahartowanie organizmu i przyzwyczajenie go do przebywania na świeżym powietrzu, tym bardziej w gorszych warunkach atmosferycznych. Warto też zbierać informacje nt. różnych technik przydatnych w turystyce i np. przetrwaniu w terenie oraz ćwiczyć w praktyce te umiejętności podczas wędrówek. Takie podstawowe umiejętności jak posługiwanie się mapą i kompasem (także we mgle czy po zmierzchu), umiejętność rozpalenia ognia w każdych warunkach, zbudowania prostego schronienia, udzielenia pierwszej pomocy - to są podstawowe umiejętności bez których nie powinno się wypuszczać w teren.

    Cytat Zamieszczone przez panowak Zobacz posta
    Wydaje sie, że większość (o ile nie wszystkie) tragicznych wypadków w górach przydarzyło się na wyjściach jednodniowych. Mając śpiwór, ubranie przewidziane na różne pogody (idąc na kilka dni trzeba to założyć z automatu) i namiot lub coś podobnego szansa na przetrwanie nocy lub załamania pogody zdecydowanie rośnie. Na wypadzie jednodniowym inaczej - tutaj może gadżety mają nas ubezpieczyć przed niespodziewanymi przypadkami. Chociaż - być może zamiast gadżetów wystarczyłoby zapakować śpiwór, nóż, zapałki Może kawałek płachty - ale to już niekonieczne, zawsze szałas można zbudować.
    Do GOPR'u dzwonimy wtedy w razie unieruchamiającej kontuzji...

    Gro wezwań ratowników ma miejsce podczas wyjść jednodniowych bo zapewne dotyczy to tzw. "niedzielnych turystów" mających kiepską kondycję i znikome doświadczenie górskie. W takim przypadku nawet pełen surwiwalowych gadżetów plecak nie pomoże - będzie jak zbędny balast.

    PABLO

  10. #10
    Forumowicz Roku 2015
    Debiutant Roku 2013
    Awatar Jimi
    Na forum od
    03.2010
    Rodem z
    Rzesza
    Postów
    1,439

    Domyślnie Odp: Kolejna akcja GOPR

    "Tak Ty jak i PABLO (wydaje mi się, że go znam z forum rowerowego) zawsze macie cały szpej przy sobie. Wydaje sie, że większość (o ile nie wszystkie) tragicznych wypadków w górach przydarzyło się na wyjściach jednodniowych. Mając śpiwór, ubranie przewidziane na różne pogody (idąc na kilka dni trzeba to założyć z automatu) i namiot lub coś podobnego szansa na przetrwanie nocy lub załamania pogody zdecydowanie rośnie. Na wypadzie jednodniowym inaczej - tutaj może gadżety mają nas ubezpieczyć przed niespodziewanymi przypadkami."

    -Może Cię to zdziwi ale miałam na myśli zupełnie co innego. Owszem, z reguły noszę śpiwór i inne takie ale pisząc, że zawsze jestem przygotowana do spędzenia nocy w lesie miałam na myśli jedną, jedyną, banalną rzecz, którą można nabyć za cenę mniejszą niż 10 zł, a która to właśnie może uratować moje życie. Mam na myśli folię NRC czyli koc termiczny. Dobrze zaopatrzoną (w bandaże, lekarstwa, rzeczy do pierwszej pomocy) apteczkę noszę absolutnie zawsze. Jedynie latem wyciągam z niej NRC. W okresie od jesieni do wiosny zawsze mam przy sobie minimum dwie folie NRC. Jest to rzecz tak banalna i zajmująca tak śmiesznie mało miejsca i kosztująca kilka złotych i można ją kupić nawet w większości aptek. Należy pamiętać, że człowiek ma temperaturę ponad 36 stopni -to dużo! Jeżeli będziemy potrafili umiejętnie zachować to własne ciepło, to jestem pewna, że nawet przy małych mrozach (powiedzmy do -7) nie grozi nam żadne poważne wychłodzenie, jeżeli będziemy posiadali tą banalną rzecz -folię NRC.
    "Wędrujemy zarośniętą dzikim zielskiem drogą..." W.P.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. 15 luty (akcja H-T)
    Przez don Enrico w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 80
    Ostatni post / autor: 04-10-2024, 18:12
  2. Kolejna tragedia
    Przez WUKA w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 49
    Ostatni post / autor: 25-03-2015, 08:11
  3. Gopr
    Przez WUKA w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 23
    Ostatni post / autor: 20-09-2011, 15:48
  4. Akcja GOPR w Bieszczadach
    Przez Basia Z. w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 90
    Ostatni post / autor: 23-06-2009, 14:02
  5. Ekwipunek GOPR
    Przez Misieg w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 18-04-2009, 13:56

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •