Nie wszyscy czytają linki więc zacytuję;
- nie jest prawdą, że nie byli przygotowani do zimowej wyprawy; uczestnicy należeli do najstarszej i najbardziej zaawansowanej w szkoleniu grupy, brali udział w zajęciach, wyprawach i obozach (w tym zimowych) od dwóch lat, posiadali odpowiedni do pory roku i warunków ubiór, ekwipunek i sprzęt (m.in. wielowarstwową odzież termo aktywną, buty trekkingowe, plecaki anatomiczne, zimowe śpiwory, ogrzewacze chemiczne, apteczki osobiste, liofilizaty, kuchenki alpinistyczne z kartuszami gazowymi, namioty, folie NRC, karimaty, zimowe śpiwory, rakiety śnieżne i kije trekkingowe)
Polecam całość linku z postu basiora.
Ja nawet przyjmując najgorszą wersję GOPR za prawdę nie miałbym problemu z wysłaniem swoich dzieci na taką szkołę przetrwania.
Parę razy w górach zimą byłem, nie zawsze było lajtowo, chętnie zaproszę tych co najgłośniej krzyczą, pójdą ze mną starym i przekonają się że przy dobrym ekwipunku i odrobinie rozsądku nie są te góry takie straszne.


Odpowiedz z cytatem