Przez całą noc poszukiwano na terenie dwóch powiatów 15–latki z Warszawy, która w tym czasie miło spędzała czas w towarzystwie chłopaka.

(FOT. ARCHIWUM POLICJI)
Sanocką policje o zaginięciu nastolatki poinformowali funkcjonariusze z Warszawy. Z informacji wynikało, że dziewczyna może znajdować się w rejonie Duszatyna w gminie Komańcza. Alarm wszczęła matka, która otrzymała od córki SMS-y z których wynikało, że ta może już nie wrócić do domu.
Do poszukiwań dziewczyny zaangażowano funkcjonariuszy Policji, GOPR-u, Straży Granicznej i Ochotniczej Straży Pożarnej. Poszukiwania trwały całą noc. Sprawdzono tereny leśne, pobliskie miejscowości oraz miejsca noclegowe. Niestety poszukiwania zakończyły się niepowodzeniem.
Kolejna informacja skierowała funkcjonariuszy i goprowców do Postołowa na terenie powiatu leskiego. Nastolatka została odnaleziona dzisiaj rano około godz. 10 w lesie w Weremieniu.
Razem ze swoim 18–letnim chłopakiem siedziała spokojnie przy ognisku, nie wiedząc, że policja przeczesuje Bieszczady, aby trafić na jej ślad.