hallo,
ja to niezbyt rozgarnięty jestem i pod bieliznę nie zaglądałem
a co do linii schronisk...
ależ owszem chodzę -na książeczkę ,ale ostatnio...zapomniałem swojej i miałem tylko żeglarską...strażnik czytał,przewracał do góry nogami ,w końcu oddał i ze zrozumieniem "puścił oko"i ...pozwolił iść.
zasada jest ogólnie wiadoma...zgłasza się- w ostatnim schronisku czy na górnej stacji wyciągu ,dokąd się idzie i kiedy planuje powrót...
zakaz obowiązuje ze względu na ochronę przyrody -coby nie podeptać świstaków,
natomiast ,każdy jest świadom warunków ...
w tym roku, spotkałem po raz pierwszy speców od "strzelania lawin"....i tu dochodzi następne sedno zgłaszania wyrypy
ale to przecież nie zmienia faktu ;czy taternik,czy turysta głowę każdy powinien mieć na swoim miejscu![]()




Odpowiedz z cytatem