Toż właśnie mówię, poczucie odpowiedzialności by mnie rozpłaszczyło na placek. Nie wiem, na ile w takiej grupie głos decydujący ma przewodnik, a ile opiekun/instruktor. Zastanawiam się, na ile byłby konflikt między prowadzącymi. Rozpatruję sobie to od swojej strony, nie odważyłabym się pójść z grupą (nieletnich!!!) w takie warunki na biwak powyżej górnej granicy lasu.
Przecież to truizm - im niżej, tym bezpieczniej!



Odpowiedz z cytatem