Zapisanie się do Szkoły Przetrwania jest dobrowolne. O wyłącznym wpływie kadry można mówić tylko w przypadku obowiązku szkolnego.
No proszę... trzeba z uporem nie chcieć znać życia, by nie wiedzieć że w aktualnej rzeczywistości szpital najchętniej uziemi cię na sali z byle grypą byleby dostać refundację z NFZ za zajęte łóżko.
Cieszę się z powyższego komunikatu. Nie wiem czy będzie inny oficjalny, który by poddawałby w wątpliwość powyższy. Myślę że wiele wypowiadających się tu osób powinno przeprosić za swoje słowa pod adresem organizatorów akcji Szkoły Przetrwania. Za słowa które były upustem zjadliwych emocji i nieuprawnionych osądów, czynionych w imię "bezpieczeństwa". Od początku śledzenia akcji nie było ani jednego faktu, który by wskazywał że organizatorzy PRZEKROCZYLI granicę ryzyka. Większość wypowiedzi nie rozróżniała: ryzyka gór od przekroczenia granicy ryzyka - wrzucając oba do tego samego wora. 90% wypowiedzi forumowych opierało się na insynuacji i ślepej wierze w przekaz redaktorów massmediów. Niestety wątpię że polskiej kulturze funkcjonuje słowo: przepraszam, byłem zbyt pochopny. Smutne że wśród rzeszy wypowiedzi można znaleźć zaledwie kilka, które powstrzymują się przed pochopnością i negatywną oceną organizatorów zanim zostaną podane fakty nie przez prasę.
GOPR pod względem merytorycznym zachował się fachowo - zawsze zakładając pod uwagę najgorszy wariant. Ale samo z siebie to nie znaczy że została przekroczona granica ryzyka. Niestety pod względem medialnym mam obawę czy GOPR zachowuje się właściwie widząc tu "skalę" tego incydentu, bo trudno to nazwać za wypadek.



Odpowiedz z cytatem