oczywiście, fakty są bezwględne: grupa młodych ludzi, prawie komandosów, aspirujących do służby w SAS, świetnie się bawiło w Bieszczadach i nie wiedzieć czemu jacyś goprowcy i inni przeszkodzili im w tej zabawie! w efekcie dzielni komandosi musieli sprowadzić do Mucznego grupę kilkudziesięciu zdezorientowanych, bezradnych, nie radzących sobie w ekstremalnych warunkach goprowców.
też jestem pewny, że tych sasowych herosów wspaniałomyślnie zadowoli zwykłe "przepraszam" za strony czepialskich i że nie będą składać pozwów wobec GOPR i domagać się opłacenia kosztów akcji ratunkowej, którą owi sasowcy przeprowadzili



Odpowiedz z cytatem