Podobno rozkładali obóz około 18.To już noc o tej porze roku.Postąpili niezbyt mądrze ale w końcu to kursanci którzy powinni być pod opieką instruktora.Ale że plan egzaminu przewidywał biwak samodzielny to instruktor grzał dupę w ciepłym hotelu.Obejrzałem wczoraj wywiad z naczelnikiem Bieszczadzkiego GOPR.Temat dla mnie jest wyczerpany.Głównym winowajcą jest tu instruktor który nie myślał i naraził podopiecznych na niebezpieczeństwo.I nie ma tu znaczenia czy byli pełnoletni czy nie.Instruktor,opiekun grupy odpowiada za całość.Stawianie się z racji prowadzenia grupy ponad obowiązującymi przepisami jest tylko próbą odsunięcia od siebie odpowiedzialności.Szkoda że szkoła nie potrafi się do tego przyznać.
T.P / Wiatr był tak silny że pękło metalowe mocowanie pulki-człowiek. Piękne, co za straszny wiatr! Ja jednak uważam że goprowcy powinni lepiej dbać o sprzęt. Strach pomyśleć co by było gdyby w pulkach był ratowany i by pojechał w dół i w siną dal./
Twoje słowa świadczą o tym że tobie nigdy nic się nie zepsuło w czasie użytkowania? Chyba nie znasz zmęczenia materiału.Czy było potrzebnych tylu ludzi do ewakuacji-a jak sądzisz ilu ludzi potrzeba do sprowadzenia jednej tylko osoby w sposób dla niej bezpieczny.Zdajesz sobie sprawę z tego że w skrajnych przypadkach-tu na szczęście nie-potrzeba nawet 8 do 10 ludzi do transportu?Na koniec Twoje słowa że goprowcy powinni lepiej dbać o sprzęt-takie zarozumialstwo świadczy tylko o Tobie a w jaki sposób to już niech każdy oceni sam


Odpowiedz z cytatem