Źle kojarzysz, ale znamienne, że zaczynasz od... ad personam
Nigdzie nie opisywałem wyprawy skiturowej, ale byłbym wdzięczny za podanie linku do czyjegoś opisu takiej wyprawy z moim udziałem.
To apropo's mniej marudnej relacji na forum...?
Jasne, że jakieś prawdopodobieństwo, iż w lesie kogoś "jodła j...ie w łeb" jest...
Nawet można przyjąć z dużym prawdopodobieństwem, że coś takiego już... nastąpiło.
Ale chyba jednak za małe w tym konkretnym wypadku jest to prawdopodobieństwo w stosunku do zdecydowanie większego dotyczącego nieporównywalnie silniejszych wiatrów na graniach.
Zresztą, to że nie należało biwakować na graniach akurat podkreślił sam bohater, co to "przy trójce już chodził". Ja bym jego opinii nie lekceważył, bo co prawda chłopak nieźle do kamery kozakował, ale zaszłości dość trzeźwo relacjonował...
Z tym się trudno nie zgodzić, ale praktycznie możliwe są tylko dwie sytuacje:
1. obojętnie co się dzieje, nic nie komentować, bo przecież telewizja kłamie, prasa rozdmuchuje, a internet to już... lepiej nie mówić, co praktycznie zamyka wszelką dyskusję o wypadkach i to kiedykolwiek.
2. w miarę potwierdzania się węzłowych informacji próbować jednak wyciągać i werbalizować wnioski, by na przykład samemu podobnych błędów nie robić.
Którą wybierasz?
Teza, że my, albo tylko niektórzy z nas kogoś tu "osądzają" czy "ferują wyroki" jakoś mnie nie przekonuje. Uważam, że ta teza jest co najmniej tak samo przegięta jak najostrzejsze opinie...
Jaki sąd, jakie wyroki? Co najwyżej opinie i to mocno warunkowe.
Zresztą, prawem każdego jest mieć w dyskusji swoje odrębne zdanie. Byle dopuszczał także istnienie zdań odmiennych...
I tu jest znacznie większy problem niż w deszczu krytyki odnośnie przetrwalników pod Bukowym... moim osobistym zdaniem, rzecz jasna.
Dokładnie tak samo i z takim samym szacunkiem jak wszyscy, którzy się temu wszystkiemu przyglądają i stają przed dylematem wyboru jednego z dwóch wyżej opisanych wyborów.
Dokładnie! Podpisuję się w całej rozciągłości...
Kto jednak ma decydować, jakie opinie każdej ze stron szkodzą tej drugiej, a wszystko razem robi zamieszanie, czyli także szkodzi... trzeciej?
I właśnie dlatego, że takiej całkowicie neutralnej strony póki co nie ma - może się doczekamy rozprawy sądowej, ale wcale nie wiadomo, czy na pewno - trzeba się zgodzić z istnieniem opinii każdego, kogo ta sprawa obchodzi.
Ja bym nie tragizował, że niektóre są kompletnie oderwane od rzeczywistości.
Jeśli pozwolimy się ludziom swobodnie wypowiadać, na końcu zawsze powstanie taki zbiór różnych opinii, który myślących doprowadzi do niezłej wiedzy, a bezmyślnych i tak zostawi na należnych im manowcach.
Nie ma bowiem nic gorszego w jakiejkolwiek sprawie niż "plastrowanie" innym ust...



Odpowiedz z cytatem