Wstyd przyznać ale 15 lat temu też zgubiliśmy się przy wejściu na wetlińską przegapiliśmy szlak i skręciliśmy w jakąś ścieżkę wyszliśmy jednak z założenia ,że trzeba na krechę walić do góry.Po około 20 minutach dotarliśmy do przełęczy Orłowicza i po sprawie.