A mnie cieszy nie tylko odnalezienie zaginionej ale też to, że przetrwała w dobrej kondycji, miała śpiwór i kładąc się spać pewnie nie drżała, że może się już nie obudzić. Okazuje się, że pewne niezbędne rzeczy i umiejętności są ponadczasowe i mody i nowinki tego nie zastąpią.
Na marginesie, to zastanawiam się czy rolka papieru toaletowego w jaskrawym kolorze nie powinna być jednym z podstawowych elementów ekwipunku samotnego turysty? Nie chodzi mi o spotkanie z niedzwiedziem, lecz o znakowanie drogi w sytuacji gdy wiemy już, że coś poszło nie tak. Takie znaki mogłyby pomóc sobie samemu a także grupie poszukiwawczej. Podobno tak znakują myśliwi dojście do upolowanej zwierzyny.


Odpowiedz z cytatem