W gruncie rzeczy to bardzo sympatyczny i - o dziwo myślący człowiek. Tylko mało doświadczonyOn nie chodził po górach w zasadzie wcale. On po nich "biega". I to z dużymi sukcesami. Tyle, że dla mnie idea biegania po górach jest lekko niebezpieczna ze względu na znikomą ilość*sprzętu jaką się*zabiera wtedy. A pokonuje się*często trasy 2-3 dniowe robione przez "piechurów". W przypadku nieprzewidzianej sytuacji na bank robi się*bardzo źle.Ale on na razie ma niebywałe szczęście. I przeświadczenie, że wszystko da się osiągnąć tylko trzeba w to wierzyć
![]()



Odpowiedz z cytatem