Radio i śmierdzące skarpety, dobre.. Najlepiej puść Eskę albo coś takiego, to misie od tego uciekną na Słowację. Albo kołysankę "Stary niedźwiedź mocno śpi", powinno pomóc.
Tak naprawdę masz minimalne szanse żeby spotkać niedźwiedzia, człowiek mu śmierdzi,wiesz jak się zachować. Dzwoneczek powinien wystarczyć. Czytam też że można rzucić plecak w wiktuałami, ale przecież nie wolno dokarmiać misiów. Jak pisał Kornel Makuszyński- nie wolno się znęcać nad niedźwiedziami i karmić jedzeniem przeznaczonym dla ludzi. Kordelas tak! Sałatka- nigdy!
Uważaj na miskę z Otrytu, która w sposób seksualny zrobi z Ciebie Bieszczadnika. Potem musisz udać się do gminy w Lutowiskach po certyfikat.
Ze skarpetą na niedźwiedzie! świetne.
Pamiętaj, że w Polsce misie są pod całkowita ochroną.przyjdzie pan strażnik leśny i skonfiskuje Ci skarpety.