No i dyskusja przygasła.
Napatoczył mi się dzisiaj Komisarz von Ryba i pokłóciłem się z nim (w realu niestety)
No bo deklaruje się jako taki entuzjasta pokazywania wszem i wobec swojego wizerunku, a jak przyszło co do czego to powiedział że się nie zgadza.
Kość niezgody tkwiła w skrzynecce zwanej fotoradarem.
Pytam czy naprawdę podoba mu się jak go wszyscy fotografują bez pozwolenia ?
...O nie !! żachnął się
...Powinni pytać o zgodę !
I tym sposobem zburzyłem jego spokój. Ale mi to za mało. Tak z rozpędu postanowiłem jeszcze z kimś polemizować.
Wypadło na Joorga który pisał :
Niby sama prawda Januszku, ale, ale, ale ...Jaka "dzisiaj" jest prywatność?...Rozmawiasz przez tel. wiedzą gdzie jesteś i o czym rozmawiałeś, płacisz kartą ..wiedzą co kupujesz i ile na co wydajesz (i nawet ile masz na koncie), włączasz GPS-a wiedzą gdzie w danej chwili jesteś.Pisząc tu też wiedzą: co.. kiedy.. kto i gdzie, a my tu rozważamy o "jakiś" tam zdjęciach.
A tak realnie , to należy szanować czyjąś wole i nie zamieszczać fot . wbrew , choć z satelity jak będzie potrzeba, to i tak zrobią szczegółowe zdjęcie każdemu, czy wyrazi zgodę czy nie
Ale to dotyczy wszechobecnego śledzenia, a nie publikowania.
Myślę że dla każdego nie będzie problemem rozróżnienie pojęć śledzenie-publikowanie.
Boleję nad tym że wszechobecny system totalitarnie mnie śledzi, ale wkur....by mnie gdyby jeszcze wszystkie te informacje były publikowane (o tej godz. byłem tu a o tamtej tam)
Czy nie po to jedziemy w górki, aby ukryć się przed cywilizacją ?
Czy można zachować własny intymny świat dla siebie ?
Czy nasze facjaty muszą wisieć na wszystkich słupach N-K tylko dlatego że przyłączyliśmy się do tego forum ?
Czy już nie nadszedł czas aby wprowadzić jakieś normy ? kto, kiedy, jak i dlaczego (nie zakazywać - tylko wprowadzić normy)
Czy nie za dużo pytań zadaję sam sobie ?


Odpowiedz z cytatem