A tak wogole to ja zauwazylam jeszcze jedna rzecz- nie wiem czy wy tez macie takie spostrzezenia. Jakies 10-15 lat temu to jak ktos wyciagal na imprezie aparat to wszyscy sie cieszyli ze beda miec wspolne zdjecie, ustawiali sie , dopominali o kolejne ujecia, prawie bili sie o klisze- kto pierwszy bedzie robil sobie odbitki. Zrobienia komus zdjecia na wyjezdzie/imprezie bylo czesto poczytywane za zaszczyt, a raczej ci, ktorych potem na zdjeciach nie bylo chodzili smutni i czuli sie pominieci. Potem sie wiele razy te zdjecia wspolnie ogladalo, wspominalo kto ma glupia mine i dlaczego. Pamietam to dokladnie bo to ja zwykle bylam tym frajerem co wiezie na wyjazd 20 rolek filmu.

A jakos teraz mam wrazenie ze wogole jest jakas mniejsza potrzeba np. na imprezach, wyjazdach aby fotografowac sie razem, w grupie, robienie zdjec niekoniecznie doskonalych technicznie ale na pamiatke.. Wiele razy jestem na jakims spotkaniu i nie mam z niego zdjec, bo jakos nie ma nastroju czy masowej checi aby te fotki zrobic. Moze ludzie teraz robia i wiecej zdjec ale raczej sa to zdjecia przyrody, zabytkow, majace na celu wykazanie walorow artystycznych... Ale czesto ogladam wiele zdjec jakiejs osoby, nawet na tyle pieknych i doskonalych ze ja nigdy takich nie zrobie.. Ale sa takie "zimne" i bezosobowe jakby pocztowki czy jakis anonimowy album w ksiegarni.. Nawet nie wiem kto je zrobil, gdzie na wyjezdzie spal, co jadl, czym jezdzil, jak sie przemieszczal, jak spedzal wieczory... A ogladajac nawet te nieliczne zdjecia np. z lat 70 tych to mozna zobaczyc jak sie ludzie ubierali, jakie mieli fryzury, w jakich namiotach spali, jakie byly sklepy/bary w bieszczadach, jakie mieli plecaki czy kuchenki.. Jakos byly zatrzymaniem w kadrze jakiejs historii, jakiegos konkretnego miejsca i czasu wraz z osobami , takimi jak byly wtedy.. Bo mgly nad polonina i snieg na galeziach to co rok moga byc takie same przez dziesieciolecia..

nie wiem czy tez macie takie spostrzezenia czy tylko ja jestem dziwna... Ale wiele razy widzialam album "dwa tygodnie na ukrainie" i na zdjeciach ani jednej osoby.. ani pol plecaka czy namiotu.. dobrze jak jakis cien przy ognisku zamajaczy..