Jeśli chodzi o kapliczkę między Żernicą Wyżną a Bereżnicą Wyżną to... 18 lipca 2008 roku chciałem i ja ją zobaczyć. Z Bereźnicy Wyżnej koło murowanej kaplicy skręciłem w lewo w polną drogę, która po małym wzniesieniu cały czas później sukcesywnie opadała w dół w stronę strumienia. Jeszcze przed lasem na polu spotkałem miejscową kobietę, która zbierała jakieś zioła i spytałem się o kapliczkę i wtedy właśnie zostałem poinformowany, że nie jest ona murowana tylko wisi na drzewie, jest koloru zielonego i trzeba bacznie patrzeć by ją zobaczyć. Niestety nie dotarłem do niej wtedy, bo po kilkudniowych opadach droga była zalana i to dość poważnie, mi sięgała do połowy łydek. Wtedy też pomyślałem sobie, że chyba miejscowi specjalnie w tym miejscu ją powiesili by uchroniła ich przed utknięciem na dobre. Opisałem trochę te zmagania w poście 54 http://forum.bieszczady.info.pl/show...eszczady/page6
Poszukiwania jej proponuję gdy jest dość sucho, swoją drogą to super wyzwanie by jednak ją znaleźć a droga tam się czasami kończy a czasami zaczyna. Trochę o tym zapomniałem a warto przetrzeć nieoznakowany szlak z Bereźnicy Wyżnej do Żernicy.


Odpowiedz z cytatem