...to paliwo rakietowe domaszniej raboty mnie niosło...
Wracamy w moje Bieszczady:
Z lawiną liści opadłem na dno jaru, który oprócz niezwykłej malowniczości miał ukazać mi ślady istniejącej tu niegdyś infrastruktury kolejkowo-spławnej służącej trzebieży leśnych ostępów. Odkleiłem się od podłoża i ruszyłem w górę potoku węsząc oczyma w poszukiwaniu torów, mostów i zapory wodnej. Podobno jeszcze kilka lat temu można było dostrzec pozostałości po funkcjonującej tu klauzie. Ale to gdzieś wyżej, a na tym etapie wędrówki próbowałem wyobrazić sobie jak obok potoku w tak wąskim jarze mogło pomieścić się jeszcze torowisko? Czas odrobinę poprzesuwał niektóre zbocza i np. resztki bali po przepuście wystają wprost ze stoku
bezdroża6.jpg
W innych miejscach wyraźnie rysowała się półka torowiska
bezdroża7.jpg bezdroża8.jpg
Z poszycia wystawały resztki szyn i innego żelastwa
bezdroża9.jpg bezdroża10.jpg
Pięknie tam było! Co chwilę dołączały jary mniejszych strumieni
bezdroża11.jpg
Szumiały wodospadziki
bezdroża12.jpg bezdroża13.jpg bezdroża14.jpg
Kusiły ciekawie uformowane boczne dolinki
bezdroża15.jpg



Odpowiedz z cytatem