oj nasluchalam sie opowiesci o tym miescie, oj sporo... w czasach liceum i wczesnych studiow jezdzilam duzo po bieszczadach i ukrainie z dwoma chlopakami, z ktorych jeden wlasnie pochodzil z prypeci..elektrownie praktycznie z okna widzial.. wysiedlono ich gdy mial 7 lat.. chlopak mial wsrod znajomych wdzieczna ksywke "uran"sam okazal sie odporny na promieniowanie ale niestety jego rodzina mniej.. czesto przy ogniskach go nachodzily wspomnienia...
co roku tez jezdzil odwiedzic miejsca dziecinnych zabaw, groby bliskich czy wujka ktory odmowil wysiedlenia i zostal w zonie..
fajna tez piosenka, troche ciekawych zdjec dokumentalnych zawiera..
http://www.youtube.com/watch?v=PYVVQqpeVPY&feature=fvst
natknelam sie na nia na forum:
http://chernobyl-world.com/forum/1-t...heskii-razdel/
jak kogos temat interesuje to warto forum poprzegladac - troche jest zdjec jak obecnie wygladaja opuszczone wsie czy miasteczka (bo zwykle to latwo dostac sie jedynie do zdjec popularnej, wrecz komercyjnej prypeci i na tym raczej koniec...). Acz zdjecia dostepne dopiero po zarejestrowaniu..
wogole ciekawa bardzo stronka
http://chornobyl.in.ua/
a tu przy okazji kilka innych miast duchow
http://deser.pl/deser/1,84842,937341...ECIA_,,ga.html
zwlaszcza to japonskie mialabym ochote odwiedzic.. (bo do prypeci raczej sie nie wybiore ze strachu przed promieniowaniem.... chociaz?.... teraz to pewnie na jedno by wyszlo)


sam okazal sie odporny na promieniowanie ale niestety jego rodzina mniej.. czesto przy ogniskach go nachodzily wspomnienia...
Odpowiedz z cytatem
