"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
dzięki za posta :) miałem się właśnie odnieść do wcześniejszego wpisu Krysi ale mnie ubiegłaś ... fakt - jeżeli coś co mogę sobie dzisiaj zarzucić to to że nie zacząłem 1 wpisu od przywitania się - wypadało
To że kilka osób zgromadzonych na jakimś szerszym forum w necie zna się osobiście nie oznacza że wszyscy pozostali powinni/muszą wywnętrzać się publiczne ... :) nomen omen sama Krysia w swoim profilu nie zdradza zbyt wielu szczegółów na swój temat ...
Maciejka - dzięki za głos który sprowadza ten przyziemny temat na właściwe tory :)
Miałaś pecha Maciejko jak wracałaś z Krymu. A i tak posty traja tyczą się POLSKIEJ strony, bo przecież nie zadzwonisz po polską straż będąc na Ukrainie;-) to nie ich jurysdykcja.
A więc mówimy o polskiej stronie.
Po tej nigdy nie stałam dłużej niż 3h, a te 3h uważałam za meeeeega długo-raz, ale coś tam było w remoncie, i nie było to Krościenko;-)Normalnie to pewnie max 1h na wjazd na Ua czekałam.
Słuchaj traj-nikt z nas nie jest tu anonimowy, znamy się w realu również. A Ty się nawet nie przywitałeś. Ani meee, ani beee, ani kukuryku.
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
Ostatnio edytowane przez Krysia ; 01-05-2011 o 22:41
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
Krysia! Ja miałem okazję stać po obu stronach. I to nie raz więc o pechu mowy być nie może.
Kolejki na granicy polsko-ukraińskiej i vice-versa to PATOLOGIA! Mafijny układ z którego żyje (czy raczej żyła bo o stanie na dziś to się nie wypowiadam) połowa straży granicznej po obu stronach. Banda, swołocz i oszustwo! Ja bym to wszystko rozpędzil w p***** (cytując klasyka Cygana).
Z Krościenkiem miałem niewiele doświadczeń (wtedy nie było mi tamtędy po drodze z Przemyśla) ale powiem Ci, że Medyka i Krakowiec to dwa najgorsze przejścia na świecie!
Bardzo często z racji wykonywanej pracy musiałem być w rumuńskiej Suczawie. Przynajmniej kilka razy znalazłem się w kolejkowej sytuacji gdzie miałem dość wszystkiego.
Skończyło się na tym, że nadkładałem drogę i jeździłem przez Słowację i Węgry.
Pozdrawiam
Darek Magusiak
"bzdura! widział ktoś sapera na linuksie?! albo pasjans? brak tych podstawowych aplikacji biurowych dyskwalifikuje ten system w urzedach."
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)