Cytat Zamieszczone przez admin Zobacz posta
Krysia! Ja miałem okazję stać po obu stronach. I to nie raz więc o pechu mowy być nie może.
Kolejki na granicy polsko-ukraińskiej i vice-versa to PATOLOGIA! Mafijny układ z którego żyje (czy raczej żyła bo o stanie na dziś to się nie wypowiadam) połowa straży granicznej po obu stronach. Banda, swołocz i oszustwo! Ja bym to wszystko rozpędzil w p***** (cytując klasyka Cygana).

Z Krościenkiem miałem niewiele doświadczeń (wtedy nie było mi tamtędy po drodze z Przemyśla) ale powiem Ci, że Medyka i Krakowiec to dwa najgorsze przejścia na świecie!
Bardzo często z racji wykonywanej pracy musiałem być w rumuńskiej Suczawie. Przynajmniej kilka razy znalazłem się w kolejkowej sytuacji gdzie miałem dość wszystkiego.
Skończyło się na tym, że nadkładałem drogę i jeździłem przez Słowację i Węgry.
Ja Ci wierzę, ale kiedy to było.
O ile się orientują mieszkasz za granicą już od około 3 lat.

Sytuacja diametralnie zmieniła się po wprowadzeniu zakazu przewozu więcej niż 2 paczek papierosów.

Sama nie przekraczałam granicy w Krościenku, gdyż nie jest mi po drodze, ale za to wiele razy przekraczałam granicę w Medyce, w 90 % pieszo.
Miałam różne przejscia, raz mi uczestnik wyjazdu zemdlał bo tak go przydusili do barierki, raz dziewczyna wyłożyła sie z plecakiem jak długa i mało ją nie zadeptali.
Widziałem też niejednokrotnie rosłych byczków przeciskających się bez kolejki (na pieszym przejściu).
Ponieważ nie mieli na plecach tablicy rejestracyjnej - telefonu nie mogłam wykonać

Jednak wszystkie te incydenty miały miejsce głównie przy powrocie do Polski i na przejściu już polskim, reszta przebiegała poprawnie - tzn. była długa kolejka, ale wszyscy w niej grzecznie stali.

Natomiast od około 2 lat, od wprowadzenia tego ograniczenia w papierosach kolejki oprawie znikły, a przede wszystkim nie ma ich przy powrocie do Polski.
Przechodzi się bez czekania.

Pozdrowienia

Basia