Potwierdzę, że stałam w kolejkach, co prawda poza Krościenkiem, na dwóch innych przejściach, gdzie trwało to od kilku godzin do kilkunastu, właśnie przez przepuszczanie głównie ukraińskich aut. Chociaż i nam proponowano, wjazd za łapówkę bez kolejki. To było w zeszłym roku, koszmar!
Nie wiem czy bym zadzwoniła, bo mnie to zesmacza z każdej strony.
W każdym razie coś jest nie tak.
To sobie zrób kiedyś postój 12h, bez jedzenia (pikuś), picia, sikania i spania.



Odpowiedz z cytatem
