"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
advocem :)
1. apropos tzw. kultury osobistęj - przypomnę tylko 1 posta Krysi który sprowadzał się do krótkiego ale znaczącego "Hę??"
i posta joorga zaczynającego się od "pieprzenia kotka.."
2 . Czy ja zaatakowałem joorga czy to on bez ogródek zarzucił mi to i owo ?
3. Krysiu - czy to że ktoś jest Twoim znajomym oznacza że ma wyłączność na obiektywną prawdę ? sama zresztą zaprzeczyłaś opinii joorga który pisał że kolejek w Krościenku nie ma i nikt nikomu w kolejkę się nie w chrzania ... nie zamienajmy forum w Towarzystwo wzajemnej adoracji
pozdrowienia
dzięki za posta :) miałem się właśnie odnieść do wcześniejszego wpisu Krysi ale mnie ubiegłaś ... fakt - jeżeli coś co mogę sobie dzisiaj zarzucić to to że nie zacząłem 1 wpisu od przywitania się - wypadało
To że kilka osób zgromadzonych na jakimś szerszym forum w necie zna się osobiście nie oznacza że wszyscy pozostali powinni/muszą wywnętrzać się publiczne ... :) nomen omen sama Krysia w swoim profilu nie zdradza zbyt wielu szczegółów na swój temat ...
Maciejka - dzięki za głos który sprowadza ten przyziemny temat na właściwe tory :)
No to źle się wyraziłam-wpychacze mi się zdarzali, ale na innych przejściach. Kolejka w Krościenku i owszem występowała, ale to przed zmianą przepisów co do ilości przewożonych fajek. Po zmianie to co jest to już ciężko nazwać kolejką mając porównanie do tego co było wcześniej. To co jest teraz to już naprawdę nie jest kolejka;-)
Forum wzajemnej adoracji?
Joorga znam i wiem ile razy w roku jeździ tamtędy, nie mam żadnych podstaw mu nie wierzyć, w przeciwieństwie do Gallów Anonimów;-)
Dla jasności napiszę jeszcze raz:
w Krościenku nigdy nikt mi się nie wepchał przed auto innym autem.
Najdłużej na wjazd na Ukrainę czekałam coś ok 3h i nie było to również w Krościenku, więc nie traktuję wjazdu TAM jako kary za grzechy ani nic.
Nic niemiłego mnie nie spotkało, poza panią celniczką może raz;-))ale to odrębna historia;-))
I traktuję to jako folklor, a od momentu przekraczania izraelskiej granicy uważam, za nic nieznaczący incydent i w porównaniu z nimi to ona była bardzo miła.
Chłopie to nie jest forum dotyczące życia codziennego Leska czy Ustrzyk, a w większości są tu ludzie spoza tych miejscowości.
Nawet nie wiesz gdzie się zalogowałeś???
aaaaaa
Za to Maciejka często;-)))))))))))))))))))))
Ja pasuję.
Nie sądzę, żebyś wciągnął kogoś w swoje gierki graniczne.
Ostatnio edytowane przez Krysia ; 02-05-2011 o 00:06
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
-:) babo tzn Krysiu - podaruj sobie ten protekcjonalny ton, nasza znajomość jest dość krótka i nie widzę powodu na takie "tykanie" już na tym etapie
- jeżeli joorg (którego bardzo lubisz) ma odmienne od moich doświadczenia z przekraczania granicy, powinien to napisać a nie wrzucać teksty o " pieprzeniu" tego czy owego ...
- z całym szacunkiem ale nie Ty decydujesz kto na tym forum się wypowiada - jeżeli chcesz takowe założyć, nie widzę przeszkód. Wydaje mi się że mój pierwszy post skierowany jest do zwykłych zjadaczy chleba z Ustrzyk i okolic jak również do turystów. Nie widzę w tym żadnego zgrzytu
Najbardziej rozbawiała mnie twoja poprzednia wypowiedź o tym " jak to Maciejka mnie źle zrozumiała " :) akurat Ona wygląda na osobę która posiadła zdolność czytania ze zrozumieniem, również między wierszami :)
pozdrawiam wszystkich i życzę miłej nocy :) - pora spać, nie wiem jak pozostali ale ja jutro pracuję ... :(
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)