Chcesz wracac czerwonym piszesz-to polecam szczególnie twej uwadze odcinek Cisna-Komańcza-brak rozległych widoków ale ta cisza-marzenietam warto względnie legalnie pochaszczowac
Chcesz wracac czerwonym piszesz-to polecam szczególnie twej uwadze odcinek Cisna-Komańcza-brak rozległych widoków ale ta cisza-marzenietam warto względnie legalnie pochaszczowac
To fakt na Ukrainie widoku dzikiego zwierza nie uświadczysz(ja nawet zająca nie widziałam) za to turyści tylko "dzicy"(przeważnie)![]()
„Life is brutal and full off zasadzkas”.
Mógłbym prosić Was o polecenie konkretnych map?
Czemu się tak czepiacie przykładu
Chodzi po prostu o to, że ludzie mający jakieś fajne hobby, które wymaga dodatkowo względnie dobrego zdrowia i kondycji nie będą się czepiali głupot. Są oczywiście miejsca takie jak PN gdzie chroni się przyrodę, ale z tym nikt nie dyskutuje.
Turystyka off-road'owa istnieje na całym świecie, tylko u nas polityka wobec tego zjawiska polega na chowaniu głowy w piasek i stawianiu zakazów.
Ale - wykaże Wam jeszcze inny szczyt głupoty. Na terenie BPN jest np. zakaz rozbijania namiotów.
Chciałbym sobie wieczorem wejść np. na Wielką Rawkę z teleskopem, pooglądać niebiosa, potem się trochę przespać i obudzić przed świtem, żeby móc podziwiać wschód słońca. NIE WOLNO.
Celowo podałem przykład z tym teleskopem, bo Bieszczady są miejscem o największej przejrzystości powietrza w Polsce. Żeby nie było - żelazo, konie mechaniczne i spaliny.
Inny przykład - Tatrzański PN. Tam z natury rzeczy terenówkami czy quadami nie bardzo da się jeździć i co ? Turyści "butami" masakrują góry o śmieciach itp. nie wspominając. Zwierz ucieka, bo tabuny wycieczek robią dużo hałasu. Kto chodzi po Tatrach ten na pewno wie.
Więc jaki widać de facto nie paralotnie, terenówki, quady są zagrożeniem dla przyrody, ale przede wszystkim nieodpowiednie zarządzanie powierzonym obszarem.
Wpuszczanie tam quadów i terenówek jest właśnie nieodpowiednim zarządzaniem obszarem... jak i hord z namiotami na Połoniny
nikt Ci nie zabroni oglądać wschodów słońca z Rawek... systematycznie uprawiam... niesamowita przyjemność... polecam, bez ciśnień na jakieś zakazy i czepiactwo.
Ludzie mający "jakieś fajne hobby" niech używają do rozwoju tego hobby mózgu i serca we współpracy po równi, a nie tylko odłamów ortodoksyjnych zagrywek ego z sosem na zachciankach...
http://allegro.pl/mapa-bieszczady-20...617011947.html
na przykład taka...
Chciałeś dobrze a wyszło jak zwykle......:oops:
Do tego możesz sobie dokupić mapę Compassu i to Ci w zupełności wystarczy.
Jeśli chodzi o mapy to wg mnie najlepsze obecnie jest wydanie Ruthenusa - mają zaznaczone wiele "dzikich" ścieżek, których nie ma na innych mapach
Odpowiadając Bazylowi - pewnie każdy ma swoje pojęcie dzikości. Oczywiście nie bierzemy tu punku odniesienia typu Syberia, Mongolia, Alaska, bo trudno szukać konkurencji, nawet w Afryce.
Na pewno na tle Polski, co jest bezdyskusyjnym faktem - Bieszczady zostały najmniej zmienione poza parkami narodowymi. Mają też tą wielką zaletę, że te dzikie tereny mają naturalną kontynuację na Ukrainie i Słowacji co powoduje, że nie ma czegoś takiego jak jest np. w Tatrzańskim PN gdzie granicę geograficzną PN widać w terenie dosłownie gołym okiem. Taka gwałtowna "zmiana klimatu", "ostrego przejścia". Cywilizacja/park narowody/cywilizacja.
Niemniej jednak ukraińskie Bieszczady są znacznie większe i znacznie bardziej odludne. Zwierz wybity co do sztuki, rabunkowa gospodarka, brak poszanowania przyrody - pewnie niedługo zaczną kupować w Polsce żubry
Wycieczki terenówkami kompletnie mi nie przeszkadzają. Moim skromnym zdaniem - lepiej żeby ludzie wydawali na motocykle, quady, terenówki, paliwo, opony, liny niż np. na narkotyki. Lepiej żeby wyżywali się na quadach niż na przechodniach.
Nie jest to oczywiście mapa bez wad, ale obecnie faktycznie najlepsza na rynku. Dość dobrze nakreślone są w niej linie lasów i polan śródleśnych (choć są miejsca wymagające poprawki - już zarosły).
Oczywiście, że lepiej, tyle tylko, że jedno z drugim nie ma najmniejszego związku. Czyli wg Ciebie większa ilość narkomanów w Polsce niż na Ukrainie, w przeliczeniu na jednego mieszkańca, wynika z zakazu wjazdu pojazdami samochodowymi na tereny leśne w naszym kraju? Wybacz, ale nie da się takiej argumentacji traktować poważnie. Taka gradacja zła jak w starym kawale o Stalinie:
„Telewizja radziecka kręci film o dobroci Stalina. Jedno z ujęć; Do Stalina podchodzi małe dziecko i mówi:
- Wujku, daj cukierka.
- Won ty s.....u! - Krzyczy Stalin
W tym momencie kamera kieruje obiektyw na planszę z napisem: A mógł zabić!”
A czy czasem nie przeszkadza Ci to, bo rozjeżdżane są nie nasze góry? A gdyby kawalkady terenówek przemierzały Połoninę Wetlińską, Rawki, Gniazdo Tarnicy?
Konsumpcjonizm w niektórych przypadkach sięgnął dna, na szczytach górskich niestety :(
"Rozum mówi nie raz: nie idź, a coś ciągnie nieprzeparcie i tylko słaby nie ulega; każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia." W. Krygowski
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)