Jeśli chodzi o mapy to wg mnie najlepsze obecnie jest wydanie Ruthenusa - mają zaznaczone wiele "dzikich" ścieżek, których nie ma na innych mapach
Odpowiadając Bazylowi - pewnie każdy ma swoje pojęcie dzikości. Oczywiście nie bierzemy tu punku odniesienia typu Syberia, Mongolia, Alaska, bo trudno szukać konkurencji, nawet w Afryce.
Na pewno na tle Polski, co jest bezdyskusyjnym faktem - Bieszczady zostały najmniej zmienione poza parkami narodowymi. Mają też tą wielką zaletę, że te dzikie tereny mają naturalną kontynuację na Ukrainie i Słowacji co powoduje, że nie ma czegoś takiego jak jest np. w Tatrzańskim PN gdzie granicę geograficzną PN widać w terenie dosłownie gołym okiem. Taka gwałtowna "zmiana klimatu", "ostrego przejścia". Cywilizacja/park narowody/cywilizacja.
Niemniej jednak ukraińskie Bieszczady są znacznie większe i znacznie bardziej odludne. Zwierz wybity co do sztuki, rabunkowa gospodarka, brak poszanowania przyrody - pewnie niedługo zaczną kupować w Polsce żubry
Wycieczki terenówkami kompletnie mi nie przeszkadzają. Moim skromnym zdaniem - lepiej żeby ludzie wydawali na motocykle, quady, terenówki, paliwo, opony, liny niż np. na narkotyki. Lepiej żeby wyżywali się na quadach niż na przechodniach.


Odpowiedz z cytatem
