Woda - nie zrobisz zapasu wody na 2 dni, przy wysiłku pije się kilka litrów dziennie, także strasznie dużo musiał byś jej nosić. Idąc szlakiem czerwonym nie da się nie schodzić do wiosek, także wodę będziesz mógł dokupywać. Będziesz mógł też prosić ludzi o kranówę czy wodę ze studni, raczej nie odmawiają. Będziesz mógł nabierać w leśnych potokach. Mi się nigdy po takiej wodzie nic nie stało, ale nigdy nie wiadomo... dlatego warto mieć ze sobą jakieś lekarstwa. Jest chyba tez coś do uzdatniania wody.
10 dni to sporo więc możesz połączyć przejście szlakiem czerwonym i granicznym. Zaopatrz się w mapę Ruthenusa, są na niej czasy przejść. Możesz też przejść czerwonym przez Bieszczady i Beskid Niski. Nie zapomnij wziąć przeciwdeszczowej kurtki, pokrowca na plecak, bo ciężko, żeby przez 10 dni ani razu nie popadało.
Jak na pierwszy raz, to polecił bym Ci krótszą wycieczkę np 3 - 4 dni. Po paru biwakach zobaczysz jak to jest, sprawdzisz sprzęt itd.


Odpowiedz z cytatem