ja też! A najbardziej jak sunie po szlaku quad i bryzga błotem zmieszanym z hałasem nie patrząc na ludzi ot tak używających do przemieszczania się jedynie butów i wędrownego kija... gdy zapierdziela po łące ze storczykami 12 terenówek z pijaną zgrają na pokładzie rzucając ku...wami, puszkami i petami na zmianę... rozumiem używanie samochodów terenowych do niezbędnej pracy, z poszanowaniem dróg na które się po prostu nie wjeżdża, nie bronię leśnych co zostawiają po zrywce więcej śmieci niż autokar stonki, a koleiny po lkt głębokości rowu mariańskiego umilają nam chaszczowanie... szanuję zamknięty teren kilkudziesięciu czy kilkuset hektarów na którym wyżywają się fani ów hobby i po za wyznaczone do tej zabawy tory nie wyjeżdżają, a taki teren jest już w Biesach wyznaczony, za drobną opłatą można się wyszaleć... stać Kogoś na kowbojenie w smokach na ropę, to niech będzie go stać na szacunek do otoczenia i ludzi tu żyjących, którzy być może nie znoszą takiego bajzlu... fajnie się mieszka w mieście i wyjeżdża "poszaleć" na weekend , poofrołdzić sobie w szpanerskim wozie.... fajnie po prostu lubić to co się robi z zamiłowania pielęgnować.. ale nie wjeżdżajmy sobie i innym na głowę.. po co? Dzisiaj usłyszałem że na tym wyznaczonym torze po rajdzie 30 aut, 40 motorów i takich tam 30 quadów na łąkę wyszły sarny.... więc to kraj ekologów co krzyczą... a gdzie miały wyjść jak są u siebie w domu? Wyszukiwanie kolejnych argumentacji za "róbta co chceta" można odbić w drugą stronę, czepmy się narkomanów... niech sobie zalegalizują ŚWIĘTE ZIELE i palą jak ludzie , jakie z tego szkody? ano żadne...


Odpowiedz z cytatem