Mógłbym prosić Was o polecenie konkretnych map?
Mógłbym prosić Was o polecenie konkretnych map?
Czemu się tak czepiacie przykładu
Chodzi po prostu o to, że ludzie mający jakieś fajne hobby, które wymaga dodatkowo względnie dobrego zdrowia i kondycji nie będą się czepiali głupot. Są oczywiście miejsca takie jak PN gdzie chroni się przyrodę, ale z tym nikt nie dyskutuje.
Turystyka off-road'owa istnieje na całym świecie, tylko u nas polityka wobec tego zjawiska polega na chowaniu głowy w piasek i stawianiu zakazów.
Ale - wykaże Wam jeszcze inny szczyt głupoty. Na terenie BPN jest np. zakaz rozbijania namiotów.
Chciałbym sobie wieczorem wejść np. na Wielką Rawkę z teleskopem, pooglądać niebiosa, potem się trochę przespać i obudzić przed świtem, żeby móc podziwiać wschód słońca. NIE WOLNO.
Celowo podałem przykład z tym teleskopem, bo Bieszczady są miejscem o największej przejrzystości powietrza w Polsce. Żeby nie było - żelazo, konie mechaniczne i spaliny.
Inny przykład - Tatrzański PN. Tam z natury rzeczy terenówkami czy quadami nie bardzo da się jeździć i co ? Turyści "butami" masakrują góry o śmieciach itp. nie wspominając. Zwierz ucieka, bo tabuny wycieczek robią dużo hałasu. Kto chodzi po Tatrach ten na pewno wie.
Więc jaki widać de facto nie paralotnie, terenówki, quady są zagrożeniem dla przyrody, ale przede wszystkim nieodpowiednie zarządzanie powierzonym obszarem.
Wpuszczanie tam quadów i terenówek jest właśnie nieodpowiednim zarządzaniem obszarem... jak i hord z namiotami na Połoniny
nikt Ci nie zabroni oglądać wschodów słońca z Rawek... systematycznie uprawiam... niesamowita przyjemność... polecam, bez ciśnień na jakieś zakazy i czepiactwo.
Ludzie mający "jakieś fajne hobby" niech używają do rozwoju tego hobby mózgu i serca we współpracy po równi, a nie tylko odłamów ortodoksyjnych zagrywek ego z sosem na zachciankach...
ja też! A najbardziej jak sunie po szlaku quad i bryzga błotem zmieszanym z hałasem nie patrząc na ludzi ot tak używających do przemieszczania się jedynie butów i wędrownego kija... gdy zapierdziela po łące ze storczykami 12 terenówek z pijaną zgrają na pokładzie rzucając ku...wami, puszkami i petami na zmianę... rozumiem używanie samochodów terenowych do niezbędnej pracy, z poszanowaniem dróg na które się po prostu nie wjeżdża, nie bronię leśnych co zostawiają po zrywce więcej śmieci niż autokar stonki, a koleiny po lkt głębokości rowu mariańskiego umilają nam chaszczowanie... szanuję zamknięty teren kilkudziesięciu czy kilkuset hektarów na którym wyżywają się fani ów hobby i po za wyznaczone do tej zabawy tory nie wyjeżdżają, a taki teren jest już w Biesach wyznaczony, za drobną opłatą można się wyszaleć... stać Kogoś na kowbojenie w smokach na ropę, to niech będzie go stać na szacunek do otoczenia i ludzi tu żyjących, którzy być może nie znoszą takiego bajzlu... fajnie się mieszka w mieście i wyjeżdża "poszaleć" na weekend , poofrołdzić sobie w szpanerskim wozie.... fajnie po prostu lubić to co się robi z zamiłowania pielęgnować.. ale nie wjeżdżajmy sobie i innym na głowę.. po co? Dzisiaj usłyszałem że na tym wyznaczonym torze po rajdzie 30 aut, 40 motorów i takich tam 30 quadów na łąkę wyszły sarny.... więc to kraj ekologów co krzyczą... a gdzie miały wyjść jak są u siebie w domu? Wyszukiwanie kolejnych argumentacji za "róbta co chceta" można odbić w drugą stronę, czepmy się narkomanów... niech sobie zalegalizują ŚWIĘTE ZIELE i palą jak ludzie , jakie z tego szkody? ano żadne...
quady i terenówki są dla osób przewlekle schorowanych na nadwagę, cukrzycę, choroby wieńcowe, POChP, choroby stawów, które chcą oglądać góry nie podwyższając zanadto swojego tętna i ciśnienia tętniczego niepotrzebnym wysiłkiem fizycznym... czy są w tej grupie jacyś potencjalni lub niedoszli narkomani...? nie wiem, ale raczej w to wątpię.Chodzi po prostu o to, że ludzie mający jakieś fajne hobby, które wymaga dodatkowo względnie dobrego zdrowia i kondycji nie będą się czepiali głupot.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)