Czemu się tak czepiacie przykładu

Chodzi po prostu o to, że ludzie mający jakieś fajne hobby, które wymaga dodatkowo względnie dobrego zdrowia i kondycji nie będą się czepiali głupot. Są oczywiście miejsca takie jak PN gdzie chroni się przyrodę, ale z tym nikt nie dyskutuje.

Turystyka off-road'owa istnieje na całym świecie, tylko u nas polityka wobec tego zjawiska polega na chowaniu głowy w piasek i stawianiu zakazów.
Ale - wykaże Wam jeszcze inny szczyt głupoty. Na terenie BPN jest np. zakaz rozbijania namiotów.
Chciałbym sobie wieczorem wejść np. na Wielką Rawkę z teleskopem, pooglądać niebiosa, potem się trochę przespać i obudzić przed świtem, żeby móc podziwiać wschód słońca. NIE WOLNO.
Celowo podałem przykład z tym teleskopem, bo Bieszczady są miejscem o największej przejrzystości powietrza w Polsce. Żeby nie było - żelazo, konie mechaniczne i spaliny.
Inny przykład - Tatrzański PN. Tam z natury rzeczy terenówkami czy quadami nie bardzo da się jeździć i co ? Turyści "butami" masakrują góry o śmieciach itp. nie wspominając. Zwierz ucieka, bo tabuny wycieczek robią dużo hałasu. Kto chodzi po Tatrach ten na pewno wie.

Więc jaki widać de facto nie paralotnie, terenówki, quady są zagrożeniem dla przyrody, ale przede wszystkim nieodpowiednie zarządzanie powierzonym obszarem.