Też ten opis mnie zszokował .... przewodnicy tak się zachowali ???
Alkohol rzecz bardzo indywidualna, wszystko dla ludzi w odpowiednim czasie i miejscu i czasowe zakazy jeszcze mogę zrozumieć ... ale żeby nie podzielić się w górach na szlaku informacją o kierunku , pogodzie itp. , dla mnie to nie przewodnicy, ani ludzie którzy chodzą po górach.
Czyżby taki regulamin w SKPB Wa-wa był ?, czy akurat na"takich" ludzi trafiło?
Nie mogę tego zrozumieć... będąc ostatnio w Czarnohorze na trasie oddałem bez zastanowienia nową mapę Czarnohory Ukraińskim Turystom i mam nadzieje ,że jak będę w potrzebie na szlaku to ktoś mi pomoże.



Odpowiedz z cytatem