Widzę że wywołałem trochę niezamierzenie burzliwą dyskusję. Nie wiem dlaczego temat akurat alkoholu wywołuje takie burzliwe dyskusje, prowadzące wręcz do podtekstów seksualnych (post Browara powyżej). Więcej emocji wywołałby chyba tylko wyjazd wegetariański. Wyjazd naturystyczny pewnie dorobiłby się góra 3-ch stron w tak krótkim czasie.

Niespodziewanie dużo emocji wywołał wątek grupy Ukraińców nie ten tego z mapami... Cóż, być może coś przekręciłem. Opisywałem świat takim, jakim go postrzegam. Wiadomo, dwoje ludzi patrzy na ten sam obrazek, jeden widzi młodą, piękną dziewczynę, a drugi staruchę z wielkim nosem... Ja nie przywiązałem do niego większej wagi, była dopiero połowa dnia (13-ta), wioska była w zasięgu wzroku a wszystko rozchodziło się o to, którą drogą będzie najbliżej... Zresztą tu sami zainteresowani powinni mieć prawo głosu, ja byłem tylko niezbyt uważnym obserwatorem.

Natomiast bez echa przeszło zdanie o byłym zaborze polskim. Prawdę mówiąc obawiałem się, że tu mogą wybuchnąć pewne imperialistyczne tęsknotki (niektórzy nadal myślą o Polsce od morza do morza, tak jak dla innych Gdańsk zawsze będzie niemiecki, a Polska - kraj przywiślański). Ale wszyscy czytelnicy uznali to stwierdzenie za pewną oczywistość. W sumie wepchnąłem kijek w mrowisko, a mrówki wylazły z drugiej strony