nie tylko 2 tys...jeszce plemię Swanów które prowadzi życie jak beskidnicy, tyle że współczesni. Ale u mnie wokół cała masa współczesnych beskidników...taki świat
nie tylko 2 tys...jeszce plemię Swanów które prowadzi życie jak beskidnicy, tyle że współczesni. Ale u mnie wokół cała masa współczesnych beskidników...taki świat
Jakiekolwiek gory w tamtych okolicach.. Nie tylko te polnocne.. Gory Samsarskie tez by dały rade
Ja tez mysle ze ktos spragniony zakapiorskiego zycia predzej by odnalazl jakies jego okrawki tam... gdzie dziesiatki kilometrow szutrowych drog nad przepasciami, autobus dociera dwa razy na tydzien (lub wcale) i pelni tez role sklepu objazdowego a na swojej trasie przekracza wbrod strumienie i wodospady leja mu sie na dach, wioski sa przez ponad pol roku odciete od swiata, miejscowi pilnuja owiec z kałachem pod pachą, u gospodarzy mozna zobaczyc cale beki domowej czaczy, a wokol stare cmentarze gdzie mozna spojrzec "oko w oko" zmarlym na dzume, zamki jeszcze nie przesloniete setkami tablic edukacyjnych, informacyjnych i prowadzacych za rączke.. A jak jaki zakapior spragniony wrazen jeszcze mocniejszych to moze sprobowac czmychnac przez wzburzony potok do Czeczeni
Slyszalam ze w Karabachu jest jeszcze lepiej..I zupelnie jak w powojennych Bieszczadach gdzie sąsiedzi sie wyrzynali nawzajem...
Moze niebawem sprawdze czy tam odpowiednio "zakapiorsko"![]()
Ostatnio edytowane przez buba ; 03-07-2013 o 17:36
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
Nie wiem, czy wiecie, że w całej Polsce odradzają się obecnie klimaty dawnego opozycyjnego Dzikiego Zachodu z czasów PRL. Projekt stworzenia rezerwatu turystycznego (a ściślej turystyczno-historycznego) odżył i jest szczególnie popularny wśród grup rekonstrukcyjnych. Wzrastają też naciski na Platformę Obywatelską, żeby porzuciła obecny kurs, który ubabrał ją w błocie, a wróciła właśnie do ideałów wolności sprzed 1989 r., stając się partią tzw. środowisk życia alternatywnego (rekonstruktorzy, harcerze, turyści kwalifikowani, alpiniści, itd). Tylko że tego nie da się zrobić pod kierownictwem liberałów gdańskich, którzy jak wiadomo wypłynęli na pogrążeniu ideałów Dzikiego Zachodu. A po drugie, porządni i uczciwi ludzie, których wbrew pozorom w tej partii nie brakuje, musieliby przestać pełnić w niej funkcję ozdóbek. Sądzę jednak, że PO nie prędzej, to później zostanie postawiona pod murem, bo dzisiejszemu wyborcy PR wyraźnie przestał wystarczać (co można poznać po sondażach), a jakiś rzeczywisty program pozytywny - i to odmienny od programu PiS - Platforma będzie musiała przyjąć.
Mam nadzieję, że za parę lat okres dominacji i agresywnej ekspansji konsumpcjonizmu w takich np. Bieszczadach będzie tylko przykrym wspomnieniem.
Ostatnio edytowane przez arturos25 ; 14-07-2013 o 12:21
Chyba nie pamiętasz, że zakapiorstwo miało kontekst polityczny. Było przeważnie formą ucieczki od Systemu. Pierwszymi zakapiorami byli podobno "żołnierze wyklęci", którzy po wypuszczeniu z więzień stalinowskich nie mogli znaleźć sobie regularnej pracy i mieszkali w szałasach, utrzymując się z doraźnych prac leśnych.
Co prawda, to była inna polityka, niż dziś. Szlachetniejsza, skierowana ku wyższemu celowi, nie ku wyrywaniu sobie stołków. Ale też jestem przekonany, że ta wyższa polityka zaczyna wracać - czego przejawem jest m. in. właśnie wiązanie jej z dawnymi klimatami.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)